piątek, 9 września 2011

„Bluszczyk” 10/2011


„Mamo, mamo! Jakie piękne baletki! Ja też chcę takie i jeszcze taki strój baletnicy...” – zapiszczała moja córka. No – myślę sobie – trzeba uważać, co się dziecięciu pod nos podsuwa, bo sami na siebie bicz ukręcić możemy. Tak mnie urządził nowy numer „Bluszczyka”, a konkretnie quiz baletowy. Przejrzałam przepastne zasoby netu i znalazłam fajny tutorial do zrobienia tutu (spódniczki baletnicy) bez użycia maszyny do szycia. Rodzice córek – proszę tędy!

Instrukcja wykonania spódniczki może się przydać z racji nowego roku szkolnego. Ani się obejrzymy, a trzeba będzie przygotowywać stroje na bal karnawałowy. Przydać się może również przepis na placki pirata (ziemniaczano-tuńczykowe, str. 13). Przydać się może tym bardziej, że Filipek tłumaczy, czym jest „niezdrowe żarcie”. Hamburgery, których nie powinno być w szkolnych sklepikach, są zdecydowanie passe.

Zgadnij, co jeszcze Bluszczyk może robić na przerwie? (na pewno nie je hamburgerów:) ) – tak brzmi pytanie do „Weź pod lupę…”. Narysujcie odpowiedź i prześlijcie na adres:


Elipsa Sp. z o.o.
Ul. Gwiaździsta 71
01-651 Warszawa

Nagrodą dla autorów najlepszych prac są książki z serii Magiczna baletki.
Można też wziąć udział w konkursie na list-przewodnik po Polsce. Zainteresowanych odsyłam do tekstu na stronie 18-19.




We wrześniowym numerze śledzimy również dalsze przygody Kuby i Buby, którzy skupili się na literze G i odkrywają, że nie da sie grać na gęsiach, nawet emeryt może być gagatkiem, a oni sami są zwykłymi gołowąsami. A w kolejnym odcinku Zaczarowanego pudełka czytamy o tym, jakie konsekwencje spotykać mogą tych, którzy są obrażalscy (jak papuga Ambrozja).

Prenumeratę można zamówić wysyłając maila: prenumerata@bluszcz.com.pl
Magazyn do kupienia w Empiku.

A dla mam – „Bluszcz” z Almodovarem w tle. Teksty piszą m.in.: Wojtek Kałużyński, Kazimiera Szczuka, Juliusz Machulski, Etgar Keret! Do przeczytania również wywiad z Dubravką Ugresić.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz