sobota, 8 września 2012

"Kocham, nie czytam bzdur" - mój tekst we "Frondzie"

W kwartalniku, ale i na portalu można przeczytać mój tekst "Kocham, nie czytam bzdur".



Jako rodzice nie możemy sobie pozwolić na to, aby bezrefleksyjnie podchodzić do literatury dla dzieci. Jest pewnym, że będą nam wmawiali, iż potrzebujemy jeszcze książek o marihuanie, o tym, że życie wcale nie zaczyna się w momencie poczęcia, a znacznie później, i koniec końców, że seks dorosłych z dziećmi służy przede wszystkim tym drugim. To tylko kwestia czasu.

Czytaj dalej....

8 komentarzy:

  1. Przeczytałam, puściłam w świat przez FB.
    Dziękuję za ciekawy i mobilizujący do uwagi tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy artykul i zgadzam sie z jego glownymi tezami. Choc przyznac musze ze troche zimno mi sie zrobilo kiedy jednym tchem wymieniono tresci "antysemickie, rasistowskie i feministyczne." Pozostaje miec nadzieje, ze troche inaczej definiujemy feminizm.

    Problem jako taki nie jest nowy. Juz Susan Hill wspominala przyjaciolke, ktora czynila jej wyrzuty (to musialy byc lata szescdziesiate, siedemdziesiate) ze kupuje corkom "eskapistyczne" ksiazki zamiast przygotowywac je do swiadomych wyborow politycznych i rozwijanie swiadomosci spoleczno-politycznej przez odpowiedni dobor lektur.
    Astrid Lindgren tez analizowano pod katem przekazu poprawnych politycznie wartosci - czyniono jej zarzut np. ze Bracia Lwie Serce to zniewaga dla wszystkich ruchow narodowowyzwolenczych na swiecie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hannah, bardzo cenię Twoje komentarze:)
    To w ogóle bardzo ciekawe, że ludzi dziś mrozi zestawienie "antysemickie, rasistowskie, feministyczne". Zauważ, że to nie jest moje zestawienie. To zestawienie "brulionu", który był właśnie takim tyglem, w którym wszystko się ze sobą kotłowało. I był "bruLion" swoistą trybuną dla feminizmu, czy ja lub Ty tego chcemy czy nie i czy to nas dziś oburza czy nie:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie o tym mowilam. Mowilam o tym, ze wymienilas te pojecia jednym tchem jakby bycie feministka bylo rownie zle jak bycie antysemitka czy rasistka. Ja zupelnie inaczej rozumiem to pojecie najwyrazniej bo nigdy nie przyszloby mi do glowy zestawianie tych zjawisk obok siebie na skali zla. Rasizm i natysemityzm sa jednoznacznie zle i zachecaja wylacznie do nienawisci. Feminizm nie jest przestepstwem. Gloszenie pogladow rasistowskich i antysemickich jest. Dlatego zestawianie ich w jednym zdaniu jakby byly rownorzedne jest moim zdaniem naduzyciem. Uwazam ze wiele dobrego feministkom zawdzieczam. Gdyby nie kobiety ktore otwarcie twierdzily ze sa feministkami nigdy nie moglabym na przyklad pojsc na uniwersytet, co dla mnie byloby przerazajaca perspektywa. Lista jest dluga.

      Usuń
  4. Cieszę się, że napisałaś na ten temat. Oczywiście chciałam sobie "ułatwić życie" i edukację seksualną mojego syna i kupiłam obie "Wielkie księgi" i konsternacja...
    Dla kogo są te ksiązki? Dla dzieci, młodzieży? Któremu nastolatkowi potrzebna jest wiedza o sushi na ciele kobiet albo o lokalizacji punktu G?!
    W księdze susiaków jest grafomański wiersz o długości siusiaka i rozdział pt. "Twój pies cię zdradza", w którym cytuje się jakiegoś psychologa i powołuje na gazetę "Dog Today", gdzie przytacza się idiotyczne porównywanie wielkości przyrodzenia do posiadanych aut i ... psów! Bez słowa komentarza, krytyki. Jakie wnioski z tego wysnuje młody czytelnik?
    Oczywiście odniesienia do Koscioła idą jeszcze dalej i są moim zdaniem na żenująco niskim poziomie np. Kobieta rozpostarta na krzyżu jak Jezus, czy rozdział "Biblia zakazana dzieciom" - sugerujący że "W Biblii aż roi się od zdrad, tortur, przestępstw, mordów, uwiedzeń i egzekucji" bez choćby słowa obiektywnego komentarza.
    Plus żenujące rysunki jak z toalet publicznych.Inne tematy pominę litościwym milczeniem.
    Nie polecam, chyba jako ciekawostkę dla świadomych rodziców czego unikać edukując swoje dzieci. Po tych dwóch pozycjach do innych książek Czarnej Owcy nie zaglądam, bo nie spodziewam się równie żenujących "odkryć".
    Pozdrawiam www.mamik.net.blox

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście chiałam skrócić końcówkę i wyszło zamieszanie : "Do innych książek Czarnej Owcy nie zaglądam, bo nie spodziewam się niczego mądrego i dobrego, jedynie równie żenujących "odkryć".
    Mamik

    OdpowiedzUsuń