czwartek, 26 kwietnia 2012

Sarolta Szulyovszky "Wdzięczny kwiat"

Renzuje joangot!


Opowiem Wam dzisiaj o niezwykłej książce węgierskiej autorki i ilustratorki Sarolty Szulyovszky. Wdzięczny kwiat rozpoczyna dedykacja dla prababci pisarki, napisana specjalnie z myślą o polskim czytelniku. Pani Sarolta na dziesięciu stronach opowiada jak w poszczególnych porach roku, od wiosny poczynając, zmienia się ogród, do którego zaglądają dziadek Gezy, babcia Kato i ich wnuczka Hajnalka. Dziadek dba o ogród – pieli, podlewa i troszczy się o rośliny, jego żona spaceruje po nim, a Hajnalka biega i rozmawia z kwiatami. Aż pewnego dnia Kato, która słabo widzi, dostrzega na środku grządki jaskrawoczerwony kwiat, stojący na twardej łodydze...

Piękny, ciepły i niezwykle barwny tekst opowiada o przemijaniu, a pory roku stanowią tło dla ludzkiego życia. Myślę, że warto po tę opowieść sięgnąć razem z dzieckiem. Mogą narodzić się w jego głowie pytania i refleksje, które łatwiej omówić wspólnie. Stronom verso towarzyszą strony z niesamowitymi ilustracjami także stworzonymi przez autorkę. Są one plastyczne, wyraziste i bardzo proste, wręcz symboliczne. U dołu każdej strony recto znajduje się jeden wers wiersza Luca Morandiniego, który doskonale współgra z opowieścią oraz grafiką. Zachęcam Was również do odwiedzenia inspirującego bloga artystki z Budapesztu.



Uwagi edytorskie. Książka jest niewielkiego formatu (170x200mm), w twardej oprawie, szyta, pięknie zaprojektowana przez Luca Morandiniego. W 2008 roku otrzymała 1. nagrodę w Międzynarodowym Konkursie Pisarzy i Ilustratorów Książek dla Dzieci „11ºConcorso Internazionale Syria Poletti: Sulle ali delle farfalle” w kategorii książek dla dzieci w wieku od 6 do 9 lat. Zachwyca mnie w niej wszystko, jest jak klejnot, który otwierałyśmy razem z córką, delikatnie przewracając strony. Nawet wyklejka zwraca uwagę i przyciąga wzrok. Inicjał rozpoczynający każdą nową stronicę jest ozdobiony ornametem roślinnym.


Publikacje takie, jak ta przekazują dziecku miłość do pięknie wydanych książek, uczą je estetyki, uwrażliwiają na piękno typografii i druku. Wdzięczny kwiat będzie naszą rodzinną perełką wydawniczą :-)

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 24
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Namas 
Wymiary: 17.0 x 20.0 cm
ISBN: 978-83-62537-06-8

środa, 18 kwietnia 2012

Joanna Guszta "O psie, który szukał"


Mam problem z książką Joanny Guszty. Z jednej strony, jest świetna pod względem edytorskim, ma bardzo dobre ilustracje, temat zdawałoby się też ciekawy. Z drugiej jednak – brakuje mi w tej historii sensu. Bo główny bohater – Pies – biega po mieście i czegoś szuka. Szuka przez co najmniej osiemnaście stron, aby w końcu zatrzymać się na wzgórzu, gdzie dolatują zapachy całego miasta. Ta scena przypada gdzieś w połowie książki. I właśnie tam nosa psa dolatuje ten właściwy, pożądany zapach i pies znów szuka – choć tym razem już wie konkretnie, gdzie ma się udać. I tak leci druga połowa książki. Myślę sobie – no tak, pięknie rozbudowany, do granic wytrzymałości czytelnika, motyw drogi:) I właściwie o tej książce nie potrafię powiedzieć nic więcej…

Dopisane 10 marca 2013

Muszę zrewidować nieco swój pogląd na temat tej książki. Od jakiegoś czasu Marta zawzięcie przeglądała książkę Joanny Guszty. Dziś przyszła z nią do mnie, by powiedzieć: "To jest moja ulubiona książka". Cóż było robić - trzeba było czytać! Nagle historia z motywem drogi odkryła przede mną nowe oblicze. A gdyby tak uznać poszukiwania, którym oddaje się pies, za pretekst do tego, by opowiedzieć coś innego. Na przykład o zapachach miasta i o mieście w ogóle. Rzucić kilka snopów światła na różnych ludzi - nie opowiadać o nich zbyt wiele, jedynie zasygnalizować tak, aby zainspirować czytelnika do dopowiadania lub do odkrywania... Ja osobiście poczułam jakąś taką zachętę do tego, by patrzeć na miasto, na ludzi i zastanawiać się, kim są i co robią. Kiedyś na studiach ja i mój przyjaciel uwielbialiśmy się zrywać z nudnych wykładów i siadać w parku na ławeczce. Patrzyliśmy na ludzi, którzy przechodzili zaaferowani swoimi sprawami. "-Patrz - ten pewnie ma znerwicowaną żonę, która mu suszy głowę, dlatego taki wiecznie pochylony chodzi"; "A ta pani jest sopranistką i dziś wieczór ma bardzo ważny występ, od którego zależy jej rozwijająca się kariera". Ludzie zawsze okazywali się fascynujący w naszych wyobrażeniach!!!

Więc chcę powiedzieć, że O psie, który szukał to świetna książka:):):)

Możesz kupić tutaj: O psie, który szukał 

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 42
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Ładne Halo 
Wymiary: 17.0 x 24.0 cm
ISBN: 9788362856831

wtorek, 17 kwietnia 2012

Pierdomenico Baccalario, Alessandro Gatti "Kieliszek trucizny"

Recenzuje joangot!


Przyciągający tytuł, dobrze zaprojektowana okładka i nazwisko jednego z autorów sprawiły, że jak tylko Kieliszek trucizny wpadł w moje ręce zabrałam się do czytania. Oderwałam się od lektury jedynie na czas zabaw z Julią, a ostanie rozdziały czytałam w trakcie gotowania niedzielnego obiadu :-) Baccalario, który po raz pierwszy urzekł mnie swoją powieścią Kod królów, po raz kolejny dostarczył mi czystej przyjemności oderwania się od spraw codziennych. Współautorem powieści jest urodzony w Piemoncie Alessandro Gatti.

Akcja powieści rozgrywa się w Paryżu, gdzie mieszkańcy kamienicy nr 11 w zaułku Woltera zakładają klub detektywów-amatorów. Wśród bohaterów mamy trójkę nastolatków, słynnego adwokata, właściciela antykwariatu, gospodynię domową i listonosza. Ta specyficzna grupa ma jedną wspólną pasję - wszyscy uwielbiają rozwiązywać zagadki detektywistyczne Kinga Ellertona - detektywa, bohatera serialu telewizyjnego, powieści kryminalnych i audycji radiowych. Dzięki swoim zainteresowaniom zwracają uwagę na wszelkich napotkanych dziwaków, a tych w Paryżu oczywiście nie brakuje. Takim to sposobem rodzeństwo Nikola i Simon, podczas pobytu w naleśnikarnii Petit Canard, obserwując świat za szybą lokalu, wplątują się w sprawę Marcelego Dumont...

Akcja toczy się wartko, przekład Jowity Lupy jest sprawny a słownictwo bogate. Czytelnik szybko przewraca kartki, żeby tylko poznać dalsze etapy śledztwa i upewnić się, że bohaterom nie stanie się nic złego. W pewnym momencie skomplikowana sytuacja pana Marcelego zmierza do niebezpiecznego zakończenia. Czy bohaterowie poradzą sobie z zawikłaną historią i odnajdą sens w splątanych wątkach coraz to nowych postaci zaangażowanych w sprawę? Ja już wiem, a wy musicie przekonać się sami :-)

Uwagi edytorskie. Powieść składa się z 19 rozdziałów i jest zdecydowanie za krótka ;-) Nie znalazłam informacji o ilustratorze, trzeba więc przyjąć, że za całe opracowanie graficzne odpowiada firma Media Spektrum. Okładka miękka ze skrzydełkami zakłada się na ¾ strony i wewnątrz jest wypełniona grafiką przedstawiającą zabudowę Paryża. Czarno-białe szkice pojawiają się także wewnątrz tekstu. Tytuły rozdziałów, nagłówek i stopkę wyróżniono za pomocą winiet, co korzystnie wpływa na estetykę i odbiór tekstu. Treść została złożona ładnym krojem pisma o odpowiedniej wielkości nawet dla młodych czytelników (wskazania edytora wiek 9+). Należy docenić fakt, że Wydawnictwo Zielona Sowa dołożyło starań, aby książka dla dzieci prezentowała się ładnie i była atrakcyjna w odbiorze, mam tutaj na myśli także samą percepcję tekstu.

Dla wszystkich zainteresowanych Wydawca przygotował specjalną stronę internetową Na tropie sensacji, gdzie można przyłączyć się do zabawy w detektywa. Wystarczy wziąć udział w konkursie z Kingiem Ellertonem. Dodam tylko, że zagadki nie są proste i stanowią prawdziwe wyzwania dla czytelników :-)



Możesz kupić tutaj: Kieliszek trucizny  

Oprawa: Miękka
Ilość stron: 172
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Wymiary: 20.5 x 14.5 cm
ISBN: 9788326500459

czwartek, 12 kwietnia 2012

Carlo Collodi. "Pinokio. Historia pajacyka"


Wydanie Pinokia z ilustracjami Roberto Innocentiego rzeczywiście robi potężne wrażenie. Książka jest przygotowana wyśmienicie – duży format, kredowy papier, twarda okładka, dbałość o każdą stronę, o każdy szczegół… i do tego te obrazy – drobiazgowe, niemal fotograficzne. Jest to jedna z tych książek, które zwyczajnie chce się mieć! Właśnie ze względu na jej zewnętrzne piękno. Kupujemy taką książkę i stawiamy na honorowym miejscu w naszej biblioteczce, aby mogła się rzucić w oko każdemu, kto odwiedza nasz dom. I to nam wystarcza. Pinokio w tym wydaniu jest może – jak twierdzi The New York Times – najpiękniejszą edycją, jaką widział świat. Jest też być może najrzadziej czytaną. Bo gdyby nowocześni rodzice zadali sobie trud przeczytania Pinokia – byliby mocno oburzeni. Pinokio jest bowiem niepoprawny politycznie i wbrew nowoczesnym pedagogikom, zakładającym, że dziecko ma się wychowywać poniekąd samo i że nie należy go krępować. Collodi chce zrobić z niesfornego Pinokia porządnego chłopca, który wpisze się w ramy narzucane przez społeczeństwo. Pinokio musi chodzić do szkoły, nie dlatego – jak dziś uważamy – by zdobyć wykształcenie i potem dostać dobrze płatną pracę, lecz dlatego by wyrósł na człowieka szlachetnego, a nie osła. Pinokio musi pracować, nie dlatego by gromadzić pieniądze, jeździć na zagraniczne wczasy i postawić sobie pałac z basenem – lecz dlatego by nie zgnuśnieć. Pinokio jest zwyczajnie nieposłuszny – och! jak niepopularne to dzisiaj słowo! I jeszcze niegrzeczny – a fe!, nie można tak o dzieciach. Do mnie akurat pedagogika Collodiego przemawia, ale ja jestem starej daty.


Lekturę tej książki rozpoczęłam od Posłowia Jarosława Mikołajewskiego. Was również do tego zachęcam. Tłumacz zaraża miłością do tekstu! Pokazuje toskańskie źródła Pinokia, stawia historię pajacyka obok dzieł Dantego, Petrarki i Boccaccia, wskazując różnice i podobieństwa między nimi. Opowiada też o rozterkach tłumacza, o tym, jak dzieło „żyło” na przestrzeni lat. Jest to rzeczywiście historia fascynująca, dlatego zabieramy się do lektury z najwyższym zaciekawieniem. I tak do ostatniej strony!




Możesz kupić tutaj: Pinokio 

Oprawa: Twarda z obwolutą
Ilość stron: 208
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Media Rodzina
ISBN: 9788372785756
Tłumaczenie: Jarosław Mikołajewski

środa, 4 kwietnia 2012

Danuta Wawiłow "Wszędzie pachnie czekolada"


Wspominałam niedawno, że Egmont rozpoczął nową serię – „Wierszem pisane”. W jej ramach ukazał się także niewielki tomik wierszy Danki Wawiłow, zilustrowanych przez Joannę Rusinek. W zbiorku tym oprócz jednego z najbardziej znanych tekstów – mianowicie Rupaków – znajdziemy także i inne (w sumie dwadzieścia pięć wierszy), jak Zapach czekolady, Szybko!, A jak będę dorosła… czy Na wystawie.

Danka Wawiłow nie poucza nachalnie swoich małych czytelników, jak zwykły to robić poetki starszej generacji (ot, choćby Konopnicka). Całkowicie zaś skupi się na świecie dziecka i wręcz można by powiedzieć, że odda maluchom pióro, bo to oni mówią, ich oczyma patrzymy na rzeczywistość, i w końcu ich kategoriami zaczynamy (my-dorośli) oceniać świat. Poetka wpuściła na teren poezji dziecko i pozwoliła mu rozpanoszyć się w nim do woli. Dziecko oczywiście skorzystało z kuszącej oferty. Podporządkowało sobie cały ten świat i już nie mogło być mowy, żeby go opuścić, bo pewnie zaczęłoby wołać: „będę płakać coraz gorzej, / aż napłaczę całe morze”. Ale chyba wyszło to jednak poetce na dobre. Jej twórczość jest bowiem wciąż żywa, radosna, intrygująca, pełna serdeczności. Czyta się z narastającymi emocjami. Dzieciom (moim) jej wiersze również bardzo się podobają.

Równie ciepłe i serdeczne pozostają ilustracje Joanny Rusinek, która zaczynam cenić coraz bardziej. Ogromne wrażenie zrobił na mnie Samotny Jędruś. Tu jednak ilustratorka odsłania się w zupełnie innej wersji – znacznie bardziej wesołej. Udane połączenie – Wawiłow i Rusinek.



Możesz kupić tutaj: Wszędzie pachnie czekolada 

Ilustracje: Joanna Rusinek
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 32
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Egmont 
ISBN: 9788323753698

wtorek, 3 kwietnia 2012

Nominacje do nagrody DONG 2011

Lista nominacji do Nagrody Donga: 


Nominacje jury dziecięcego 

Paweł Beręsewicz, Zawodowcy, il.Jona Jung, LITERATURA
Iwona Chmielewska, Pamiętnik Blumki, il. Autorki, MEDIA RODZINA
Peter Ekberg, Wielka księga młodego filozofa, il. Sven Nordqvist, CZARNA OWIECZKA
Barbara Gawryluk, Mali bohaterowie, il. Joanna Olech, SKRZAT
Kerstin Gier, Trylogia czasu, EGMONT
Joanna Jagiełło, Kawa z kardamonem, LITERATURA
Eliza Piotrowska, Żółte kółka. Mam na imię Inna, il. Autorki, CZARNA OWIECZKA
Ruta Sepetys, Szare śniegi Syberii, NASZA KSIĘGARNIA
Wojciech Wolański, Pan Twardowski, il. M. Balcerek, SKRZAT
Magda Wosik, Piotr Rychel, O, ja cię! smok w krawacie! BAJKA

Nominacje jury dorosłego 

Jennifer Brown, Nienawiść, NASZA KSIĘGARNIA
Iwona Chmielewska, Pamiętnik Blumki, il. Autorki, MEDIA RODZINA
Sebastian Cichocki, S.Z.T.U.K.A, il. A. i D. Mizielińscy, DWIE SIOSTRY
Tak B. Dumon, Zwierzaki cudaki, il. F. van der Weel, DWIE SIOSTRY
Dorota Gellner, W czepku urodzone, il. Kacper Dudek, BAJKA
Aleksandra i Daniel Mizielińscy, il. autorów, Tu jesteśmy. Kosmiczne, wyprawy, wizje i eksperymenty, ZNAK
Ulf Stark, Magiczne tenisówki mojego przyjaciela Percy`ego, il. M. Kucharska, ZAKAMARKI
Tomi Ungerer, Księżycolud, il. Autora, FORMAT
Marcin Wicha, Klara. Proszę tego nie czytać!, CZARNA OWIECZKA
Wojciech Widłak, Dwa serca anioła, il. Paweł Pawlak, MEDIA RODZINA

Wojciech Widłak "Dwa serca anioła"


Kiedy czyta się Dwa serca anioła, nie można uniknąć skojarzeń z książką Oskar i pani Róża. W obu spotykamy się z bohaterem dziecięcym, który choruje. W obu też pojawia się postać osoby starszej, która pełni rolę przewodnika, daje wsparcie. Jednak u Widłaka, pan Felicjan – podobnie jak mały Romek – choruje. Obie książki przynoszą też mnóstwo wzruszeń, a co bardziej wrażliwy czytelnik zwyczajnie się poryczy. Jeśli więc komuś spodobał się swego czasu Oskar…, książką Widłaka również nie będzie zawiedziony.


Autor Pana Kuleczki pisze z perspektywy dziecka, które nie rozumie wszystkiego – dlaczego choruje? dlaczego anioł z obrazka mu nie odpowiada? dlaczego mama płacze, a doktor robi dziwne miny? Być może jednak ta niewiedza pozwala mu łagodniej przechodzić przez trudne doświadczenia. Romek jakoś zaakceptował, że nie może grać w piłkę, zbiegać po schodach i że chłopcy przezywają go Drakula. To właśnie choroba i swoiste wykluczenie pcha go w kierunku pana Felicjana – który siedzi na wózku inwalidzkim przed blokiem. Chłopiec zaprzyjaźnia się ze starszym panem, który nota bene okazuje się znanym pisarzem, a przyjaźń ta dla obu chorujących będzie miała potężne znaczenie i konsekwencje.

Fabuła Dwóch serc anioła jest dość przewidywalna. Bardziej doświadczony czytelnik od razu domyśla się, czym to wszystko się skończy. I rzeczywiście się nie myli. Książka przynosi radosne zakończenie – może tyle zdradzę! Przynosi nadzieję i wiarę w cuda.


Na pierwszy plan wysuwa się w tej książce jednak szata graficzna. Bardzo mocna kolorystyka – czerwony i granatowy – dominuje nad tekstem i przykuwa uwagę czytelnika. Tym bardziej że ilustracji jest tu naprawdę sporo. Także tekst zapisano niebieskim drukiem. Jest w tych obrazkach sporo cierpienia, smutku – pozostają więc mocno sugestywne. Mam ostatnio rękę do Pawła Pawlaka (bo to on jest ilustratorem).



Możesz kupić tutaj: Dwa serca anioła 

Ilustracje: Paweł Pawlak
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 112
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Wymiary: 12.5 x 19.5 cm
ISBN: 9788372785329

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Informacja pochodzi ze strony IBBY

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci został ustanowiony w celu promowania pięknej literatury i grafiki dla młodego czytelnika. Obchodzony jest 2 IV, w dniu urodzin Andersena. Co roku inny kraj jest gospodarzem tego dnia, projektując i rozsyłając plakat z mottem. W tym roku jest nim Meksyk, plakat projektował Juan Genovius, a autorem motta „Once upon a time, that was a story that the whole word told” jest Francisco Hinojosa.

niedziela, 1 kwietnia 2012

Ewa Kozyra-Pawlak, Paweł Pawlak "Piękna i mądra bajka o troskach zająca grajka"


Egmont jest wydawnictwem dość mocno zróżnicowanym. Znajdziemy w jego ofercie i tytuły mało ambitne, przekoloryzowane, przesłodzone, ale też ostatnio Egmont podjął dwie ciekawe inicjatywy. Pierwsza, skierowana do nieco starszych dzieci, to „Księżycowy Kamień”. Tu proponuje się nam powieści zarówno polskich twórców, jak i zagranicznych. Książki dobrze wydane, ciekawe, mądre. Druga, najnowsza, inicjatywa to „Wierszem napisane”. Do tej pory wydano trzy propozycje – Danuty Wawiłow Wszędzie pachnie czekolada, Natalii Usenko Idealny dzień oraz duetu Ewy Kozyry-Pawlak/Pawła Pawlaka Piękna i mądra bajka… A zatem mamy tu świetne teksty i bardzo dobre ilustracje. Mnie te serie bardzo cieszą.

Książka Ewy Kozyry-Pawlak to dość krótki tekst, bajeczka, oczywiście wierszowana. Jej bohaterem jest zajączek, który potrafi pięknie grać i umilać przyjaciołom czas, jednak proza życia zupełnie go przerasta. Nie dba o dom, nie dba o porządek, w związku z czym w końcu w jego własnym domu zaczynają mu spadać krople deszczu prosto na nos. Od czego są przyjaciele? Jak się jednak okazuje ich rozwiązania nie satysfakcjonują zajączka. Nie chce zamieszkać ani w krecich korytarzach, ani w podwodnym sąsiedztwie bobra…

Sympatyczny, rymowany tekst dotyka spraw związanych z przyjaźnią i bezinteresownością. Pokazuje też, że z jednej strony – nie ma ideałów, z drugiej zaś – każdy ma jakiś talent. Zatem nie warto rozczulać się nad sobą, a przede wszystkim porównywać – że ktoś umie, a ja nie. Bo przecież się różnimy. I to jest piękne.

Ilustracje Pawła Pawlaka są wesołe i mają sporo świątecznych zieleni i żółci. Jeśli dodać do tego jeszcze zajączka – Wielkanoc jak malowana:) Tylko jaj brakuje. Ja jednak nie potrafię powstrzymać się od porównań z Zającem Doroty Gellner. Obie postaci niezwykle podobne – ten nos, te długie łapy (myślę o „nogach”)… może jedynie ten zając nie jest tak kanciasty. Fajnym dodatkiem jest zając grający na harmoszce w rogu strony – jeśli przekartkować szybko książkę, zagra cichą melodię:)



Możesz kupić tutaj: Piękna i mądra bajka o troskach zająca grajka  

Ilustracje: Paweł Pawlak
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 40
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Egmont 
ISBN: 9788323753469