niedziela, 17 stycznia 2010

Agnieszka Błotnicka "Kiedy zegar wybije dziesiątą "

Nie spodziewałam się, że czytanie tej sensacyjnej powieści dla młodzieży przyniesie mi tyle radości:) Już od pierwszych stron poczułam się jak wtedy, gdy miałam lat naście i jeszcze nie byłam zmanierowana polonistycznym wykształceniem, potrzebą bezustannej analizy i interpretacji, koniecznością rozkładania na czynniki pierwsze każdego zdania… Ot, czysta przyjemność czytania! Jakiś czas temu z przyjacielem-polonistą narzekaliśmy właśnie na nieumiejętność oddawania się lekturze na tym najprostszym poziomie – li tylko by chłonąć fabułę, cieszyć się z bohaterem, podniecać jego przygodami, identyfikować się z nim… I proszę! Udało się:) Lektura Kiedy zegar wybije dziesiątą wciągnęła mnie bez reszty!



Bohaterami powieści są dwaj chłopcy – mieszczuch i osiłek Janek oraz prowincjonalny wymoczek, ale przy tym genialny matematyk, Kuba. Spotykają się w Kazimierzu nad Wisłą, w pensjonacie , który prowadzi mama Jakuba, a do którego Janek przyjeżdża na przymusowe wakacje z ojcem. Te dwa tygodnie zapowiadają się fatalnie – miasto wieje nudą, a do tego brakuje fajnych kolegów. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy Janek podsłuchuje rozmowę dwóch podejrzanych typków w kawiarence. Wrodzona ciekawość i potrzeba uatrakcyjnienia wyjazdu każe mu pójść tropem tychże. Już wkrótce włącza się w śledztwo Kuba, który traktuje rzecz jak zagadkę z wieloma niewiadomymi. Kuba i Janek przypominają mi Adasia Cisowskiego, bohatera książki Kornela Makuszyńskiego, Szatan z siódmej klasy (chyba nawet są w podobnym wieku). Kuba ma jego zdolność logicznego myślenia, Janek zaś spryt i odwagę. Tak zaczyna się niezwykle ciekawa opowieść sensacyjna, pełna przygód, zagadek, niebezpieczeństw i emocji.

Autorka stawia też na inteligencję czytelnika. Nie tylko nie zdradza wszystkiego od razu, ale pozwala młodemu człowiekowi na domysły i rozwiązywanie zagadek wraz z bohaterami. Odwołuje się też do wiedzy z dziedziny matematyki, malarstwa czy znajomości języków, sugerując, jak bardzo wiedza, którą zdobywamy w szkole, może pomóc w życiu.

Pytania Kuby wprawiły Janka w zdumienie (a trzeba dodać, że orłem z matmy nie był – przyp. naczynie_gliniane). Nigdy wcześniej nie przyszło mu do głowy, że matematyka mogłaby przydać się do rozwiązywania zagadek detektywistycznych. Mało tego! Nie wiedział do tej pory, że i na człowieka można patrzeć w matematyczny sposób.


Nie obyło się też w trakcie czytania bez mapy Kazimierza:) Wspólnie z bohaterami przeprawiałam się przez Wisłę, biegłam Krakowską i przypomniałam sobie, jak bardzo smakowały mi pierogi w jednej z knajpek:)

Mam wrażenie, że lektura Błotnickiej może mieć świetny wpływ na młodzież. Dlatego książka powędruje teraz do pewnego młodego człowieka! Miejmy nadzieję, że zechce podzielić się swoją opinią, o co tutaj go oficjalnie proszę:)

Książka będzie miała swoją premierę w księgarniach 20 stycznia.

Tutaj przeczytasz fragment

Książka wydana przez Nasza Księgarnia

Możesz kupić tutaj: Kiedy zegar wybije dziesiątą

6 komentarzy:

  1. U nas też ta książka jest na półce i czeka na zainteresowanie. Cieszę się, że zebrała od Ciebie takie recenzje. Niedługo też po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się muszę przyznać, że czekam na następną "Czarna operacja". A "Kiedy zegar" nadaje się na film. Myślę, że skończy się ekranizacją:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czytałem bardzo mi się podoba, teraz czytam ,,Czarną Operację''. Jak dla mnie to takie ksiązki powinny być lekturami

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z wypowiedziami innych czytelników mi terz się bardzo podobała i już niedługo będę czytała Czarną Operacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę "Kiedy zegar wybije dziesiątą" poleciła mi pani z biblioteki publicznej,która cieszyła się powszechnym zainteresowaniem wśród nastoletnich czytelników Śląska Cieszyńskiego. Wypożyczyłam i dzień później przyniosłam do szkoły, by poczytać na przerwie, mój o rok młodszy kolega z kl.5 powiedział, że też ją czytał i się mu bardzo podobała nawet krótko mi ją opisał( ją i Czarną Operację ). Teraz po przeczytaniu tej książki uważam, że nigdy nie będę żałowała tej decyzji choć była to pierwsza detektywistyczno- przygodowa książka jaką kiedykolwiek czytałam. Przesyłam pozdrowienia Pani Agnieszko (dokładnie ze wsi Brenna) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałem już obie części.... Jestem wielkim fanem Harrego Pottera i Eragona ale ksiażki pani Agnieszki wciągneły mnie jeszcze bardziej. A może tak 3 -cia część?

    OdpowiedzUsuń