poniedziałek, 4 stycznia 2010

Paulette Bourgeois, Brenda Clark "Franklin idzie do szpitala"


Dobrze mieć przyjaciół.

Ostatnio pojechaliśmy na urodziny małego Bartka. On i jego brat mają sporo zabawek, ale i książek, których my nie znamy. Można się fajnie pobawić nowymi samochodami, puzzlami czy kolejką, a i dobry kolega pozwoli pożyczyć sobie do domu na jakiś czas książki. Marta wybrała tę, jak to Franklin idzie do szpitala. Tematy trudne, jak leczenie zębów, wizyta u lekarza, zagubiony piesek czy smutna mama, szczególnie Martę fascynują (Janka ostatnio też). Kiedyś pewna psycholożka dziecięca powiedziała mi, że czytanie o troskach, zgryzotach i przykrościach pomaga dziecku oswoić się z tym, czego się boi czy nie rozumie. Maluch ma okazję przerobić w swojej głowie problem i w dodatku dostaje – dzięki mądrej opowieści – rozwiązanie.

W niełatwym położeniu znalazł się i Franklin. Mały żółwik trochę się potłukł i czeka go operacja. Bardzo się boi, a przecież wszyscy uważają, że jest takim dzielnym chłopcem. Pani doktor radzi: „Jeżeli jesteś dzielny, robisz rzeczy, które powinieneś, właśnie pomimo swojego wielkiego strachu”.

Lubię książki, które pomagają smyka przygotować na trudne doświadczenia. Dziecko ma okazję później odwołać się do przeżyć ulubionego bohatera, który często jest dla niego swoistym autorytetem:) Seria z Franklinem to - podobnie jak seria z Martynką - cykle takich właśnie książeczek oswajających.

Dobrze mieć przyjaciół. Tych rzeczywistych i tych książkowych.

Możesz kupić tutaj: Franklin idzie do szpitala

4 komentarze:

  1. Franklin, obok Martynki, to także jeden z ulubionych bohaterów mojej córeczki. Mimo swoich 3 latek słucha z błyszczącymi oczkami opowieści o Franklinie, który mówi swojej mamie : kocham cię. I naśladuje żółwika, ku mojej radości i łzom wzruszenia. Cudownie jest usłyszeć taką deklarację z ust swojej pociechy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Udało mi się napisać na blogu kilka zdań na temat wspomnianej wyżej książeczki o Franklinie [to byłam ja, jeszcze wtedy anonimowa :-)]. Zapraszam do lektury. :-))
    Z pozdrowieniami, Jolanta

    OdpowiedzUsuń
  3. to nuda i beznadzieja

    OdpowiedzUsuń