sobota, 16 stycznia 2010

Simms Taback "Płaszcz Józefa"



Przyznaję, że tej książki nie mamy w domu, ale zbliżają się urodziny, czas prezentów, więc pewnie się pojawi.

Póki co niesamowicie mnie to książka zakręciła, bo klimat żydowskich pieśni, brzmienia języka jidisz bardzo mnie pociąga.
A może ktoś już czytał i napisze, jakie wrażenia po lekturze?


Posłuchajcie z notki wydawniczej:

Józef miał kiedyś płaszcz, cały w dziurach – dokładnie jak ta książka! Kiedy płaszcz mu się zestarzał i zniszczył, przerobił go na kurtkę. Na co przerobił kurtkę? Co zrobił potem?
Dzięki otworom, które tak sprytnie wycięto w kartkach tej książki, zobaczysz, na co Józef przerabia swoje stare ubrania, zanim – cóż… – nie pozostanie mu zupełnie nic… Józef zrobi jednak coś, nawet z niczego!


O Płaszczu Józefa, który powstał z inspiracji tradycyjną piosenką w języku jidisz, można powiedzieć, że jest jakby nostalgiczną, ale przeznaczoną dla dzieci, wersją "Skrzypka na dachu". To absolutnie niezwykła pozycja wydawnicza. Stanowi absolutną rzadkość, wypełnia bolesną lukę w opowieści o nieobecności Żydów i ich kultury w ujęciu tradycyjnej opowieści o foklorze, wartościach, muzyce i klimacie żydowskiego sztetla. Dorośli mają już sporo książek, które pozwalają poznać kulturę Żydów – w literaturze dla dzieci to wyjątek.
Sam autor, wskrzeszając kulturę świata jidysz, języka (który dla niego był pierwszym językiem), przerzuca wartościowy most między historią polskich Żydów małych miasteczek i wsi a współczesnością. Mówi o tym tak: "Powstało coś na kształt sztetl według mojej wyobraźni. Słuchałem muzyki klezmerskiej i żydowskich utworów liturgicznych. Oglądałem stare zdjęcia rodzinne, robiłem wszystko, by zanurzyć się w tej minionej rzeczywistości i starej kulturze. Chciałem oddać jej emocjonalny wymiar." To bezcenne emocje i wartości.
Roman Kurkiewicz, Radio TOK FM*

cytat ze strony wydawnictwa Format

i jeszcze filmik!


Możesz kupić tutaj: Płaszcz Józefa

1 komentarz: