środa, 3 lutego 2010

Dorota Gellner "Noc i inne historyjki"

Dorota Gellner nie ma swojego hasła w Wikipedii! Wyobrażacie sobie? Ta jednak z najważniejszych współczesnych poetek tworzących dla dzieci, autorka wielu słuchowisk (ja osobiście najcieplej wspominam Zieloną Półnutkę, o której wkrótce napiszę!), a także setek piosenek, jak choćby tej o Zuzi – lalce niedużej, pozostaje niedoceniona!

W bibliotece w nasze ręce wpadł zbiorek wierszyków Noc i inne historyjki. Przeczytałyśmy jednym tchem, kilka razy. Mnie osobiście nie spodobały się ilustracje – zbyt kolorowe, przesycone, dopowiedziane. Moja córka miała jednak inne zdanie – jej przypadły do gustu i to bardzo:)

Wierszyk o Smoku dał mi do myślenia. O czym? O wyobraźni. Pani Gellner – bez dwóch zdań! – uprawia poezję fantazjotwórczą. Marta zapytała bowiem, czy smok naprawdę mieszkał w szafie dziewczynki… Nie, koteczku! To tylko jej wyobraźnia. A wyobraźnia to takie pudełko (dzięki, panie Herbercie!), z którego można wyjąć wszystko, co tylko zechcesz. Możemy spróbować! Wyobraź sobie coś. Może smoka? Nie?! Boisz się… możesz wyobrazić sobie coś innego. O, kotek, świetnie! I jak wygląda? Jest czerwony jak ten kapelusz? – niesamowite!

Zebrane w naszej książeczce wierszyki świetnie nadają się do czytania przed snem. Tu pani Noc przyszywa gwiazdy, „by w ciemności coś błyszczało”, kołysanka, zamiast śpiewać Zuzannie, zjada nuty, złoty księżyc siada na lipie, a „gwiazda z miną / uśmiechniętą / tupie w górze / złotą piętą”. Wydaje się, że to wieczorne fantazjowanie to doskonałe przygotowanie pod ciepłe, kolorowe sny. Jestem pewna, że bohaterowie wierszyków Gellner znajdą sobie drogę do dziecięcych miraży. Autorka utrzymuje również, że

Gdy dziecko usypia,
na skraju poduszki
siadają srebrzyste
Aniołki-Maluszki.

1 komentarz:

  1. Zastanawiam się, czy mamy wiersze Gellner w naszej Tatiankowej biblioteczce; jeśli nie, jutro wybieramy się do biblioteki. :-)

    OdpowiedzUsuń