środa, 24 lutego 2010

Ulf Stark "Jak tata pokazał mi wszechświat"

Jak tata pokazał mi wszechświat została napisana chyba z myślą o wieczornych czytankach-przytulankach. To krótka, bogato ilustrowana opowiastka, której lektura zajmie jedno posiedzenie. Szczególnie przypadnie do gustu chłopcom i ich tatusiom. Dlaczego? Ano dlatego że główny bohater to Ulf, który razem z tatą wyrusza na wycieczkę… taką męską, kiedy to starszy będzie tłumaczył młodszemu, czym jest wszechświat.

Ich wędrówka obfituje w zaskakujące dla malca odkrycia – okazuje się na przykład, że kałuża odbijająca tatę wpatrującego się w niebo wszechświatem nie jest. A szkoda, bo bohater-narrator stwierdza: „nigdy nie widziałem nic piękniejszego”.

Dziecko zupełnie inaczej postrzega świat niż dorosły – daje nam do zrozumienia Ulf Stark. To, co śmieszy małego, powoduje, że duży zaczyna się wściekać. Kiedy tata wpada w uniesienie, syn stoi mocno zdziwiony. I choć wydawałoby się, że porozumienie, „spotkanie” tych dwoje jest niemożliwe, rzeczywistość zaskakuje.

- A ja chciałem pokazać ci coś pięknego. Coś, co zapamiętasz na całe życie – powiedział i chwycił mnie za rękę.
- I zapamiętam – odparłem.

Dziecko nie zapamięta może nazw poszczególnych gwiazdozbiorów. Zapamięta za to ojca z zachwytem wpatrzonego w rozgwieżdżone niebo, jego troskę i miłość – bo właśnie to stanowi dla niego synonim piękna.
Niezwykle ciepła i prosta opowieść dla dużych i małych!


Książka wydana przez Zakamarki

Możesz kupić tu: Jak tata pokazał mi wszechświat

2 komentarze:

  1. A ja właśnie przymierzam się do wspólnej z Tatianą lektury niezwykłej książki o przyjaźni między tatą i córką: "Ogród. Dobra opowieść na wielki smutek" Georga Maaga. Też jest w niej mowa o tym, jak to ukochany tatuś opowiada córce o gwiazdach i jak wspólnie wymyślają o nich nieprawdopodobne historie. Tyle że jest to opowieść o stracie (dziecko nie może się pogodzić z odejściem rodzica, z jego śmiercią). Trochę się zastanawiam, czy nie poczekać jeszcze z lekturą tej książki... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za cynk o tej książce Maaga. Przyznam Ci szczerze, że bym się wstrzymała. Zależy jak bardzo ten temat jest tam podejmowany. Bo jeśli to tylko jednak strona, to można by ją pominąć i czytać właśnie o tej przyjaźni...

    OdpowiedzUsuń