poniedziałek, 29 marca 2010

Charlie Higson "Wróg"


Miejsce akcji: Londyn. Niedaleka przyszłość, alternatywna teraźniejszość? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, co pozostało z jednej z największych metropolii świata: wyludnione ulice, opuszczone zgliszcza domów i sklepów, wszechobecne ruiny. Panującą zwykle martwą ciszę od czasu do czasu przerywają porywy nagłego wiatru czy szalejące w mieście pożary. Jedynie wraki samochodów przypominają o niegdysiejszym życiu i cywilizacji. Autor roztacza przed czytelnikami wizję postapokaliptycznego świata, miejsca wyniszczonego nieznaną bliżej epidemią, o której przyczynach tak naprawdę nie dowiemy się nigdy. Ważne są bowiem skutki owego kataklizmu – wszyscy dorośli ludzie zginęli lub też zostali zamienieni w bezmózgie, na pozór, zombie, których jedyne pragnienie stanowi napełnienie brzuchów czymkolwiek w miarę jadalnym. Siłą rzeczy ich głównym pożywieniem stają się jedyne ocalałe istoty rozumne, czyli dzieci. To właśnie one stanowią główny temat powieści, a raczej ich rozpaczliwe próby przetrwania w nowo powstałym mieście śmierci.

Mamy więc kilkoro bohaterów, których losy śledzimy: Arran – przywódca jednej z grup dzieci, Maxie – jego zastępczyni, Mały Sam – chłopiec porwany przez dorosłych, którego samotną podróż przez Londyn on sam porównuje do niebezpiecznej przeprawy hobbitów w Mordorze, Achilles – młodociany wojownik, Callum – samotnik, Niebieski – twardy przywódca skrywający swój prawdziwy charakter, i wielu innych. Historia zaczyna się wraz z nieudaną wyprawą po jedzenie dowodzonej przez Arrana grupy, kiedy to ginie jedno z dzieci – Ląg. Jego przyjaciel, Dziwo obwinia się o śmierć kolegi, który rzucił mu się na ratunek i został raniony szkłem. Kiedy w obozie dzieci, znajdującym się w supermarkecie Waitrose, pojawia się dziwny przybysz o mianie Błazen i zaprasza ich do pałacu Buckingham, Arran i Niebieski decydują się opuścić dotychczasowe schronienie i wyruszyć w ryzykowną podróż przez Londyn ku upragnionej oazie. Droga ta naznaczona będzie śmiercią, ciągłą obawą przed atakami dorosłych, którzy nieoczekiwanie zaczynają wykazywać oznaki zorganizowania i inteligencji, a także wciąż rosnącym niepokojem wobec samego celu ich wyprawy, pałacu, a raczej dowodzącego nim chłopca, Davida, który planuje za wszelką cenę zaprowadzić w mieście stworzoną przez siebie totalitarną utopię.

Powieść Higsona przeznaczona jest zdecydowanie dla starszej młodzieży, jako że zawiera bardzo brutalne opisy przemocy, walki oraz wręcz epatuje agresją i śmiercią. Dlatego młodszy czytelnik powinien wstrzymać się z lekturą. Rzeczywistość, przed jaką stawia nas autor, przynależy do czasów wojny i walki o przetrwanie, które to sytuacje wzbudzają w człowieku pierwotne instynkty, wydobywające na światło dzienne całe jego okrucieństwo oraz nieczułość. Uznając jedynie prymat siły, zwycięzcy dopuszczają do siebie także jednostki sprytne i przebiegłe (jak jeden z bohaterów, Ollie), ale nigdy nie obdarzają ich zaufaniem. Co najbardziej uderzyło mnie we Wrogu, to właśnie owa infernalna rzeczywistość, wymuszająca na dzieciach odnalezienie się w sytuacjach moralnego ekstremum, sytuacjach, o których istnieniu nie powinny mieć nawet pojęcia. Jak to określił jeden z bohaterów książki: „Przecież jesteśmy tylko dziećmi”. Dlaczego więc doświadczają tak absolutnego zła i okrucieństwa? To pytanie, na które autor nie daje odpowiedzi. Cała stylistyka jego powieści, zahaczająca wręcz o styl gore, sama strona wizualna książki (która posiada czarne barwienia brzegów stron) implikują lekturę mroczną i ponurą. I tak właśnie jest. Losy dzieci są tragiczne, ich postępowanie nieraz szokujące, a rzeczywistość nowego świata rozpaczliwa. Jednak nawet tutaj istnieją takie wartości jak lojalność, współczucie czy troska o mniejszych od siebie.

Budowanie przez dzieci zwartej społeczności i przydzielanie sobie w niej ról, nieodmiennie wiążących się z wynikłą odpowiedzialnością, stanowi ciekawy przedmiot obserwacji. I to chyba można uznać za najciekawszy wniosek płynący z lektury Wroga. Mnie osobiście zaciekawił również pomysł umiejscowienia najbezpieczniejszych i najlepiej zorganizowanych przyczółków ocalałych dzieci w miejscach takich jak: pałac Buckingham, Tower of London, Muzeum Historii Naturalnej. Na gruzach współczesnego Londynu najlepiej bowiem zachowały się właśnie takie pomniki kultury i historii.

Możesz kupić tutaj: Wróg

Oprawa: Miękka
Ilość stron: 416
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Świat Książki
Wymiary: 14.5x20.5cm
ISBN: 9788324718160
Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski

20 komentarzy:

  1. Igrisu, gratuluję udanej recenzji!
    Mnie też przyszedł do głowy "Władca much".
    "Wróg" ma ciekawą formę graficzną - miałam w ręku w księgarni, takie "poczerniałe" brzegi stron.
    Słyszałam, że bywa też porównywany z serią "Gone".

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie nasuwa się analogia z "Władcą much"... chociaż książka zapewne zupełnie inaczej napisana. Recenzja bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podczas lektury też pomyślałam o "Władcy Much", ale bardziej odpowiadającym naszym czasom. Bezludna wyspa przeniosła się na ulice miasta. Ciekawie się czytało o sposobach na przetrwanie w supermarketach czy tunelach metra :) Ogólnie, interesująca pozycja. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, super książka!

    OdpowiedzUsuń
  5. w ameryce jest wydana już 2 czesc "wroga" "the dead"

    OdpowiedzUsuń
  6. To najlepsza książka jaką czytałem! Świetny horror dla nastolatków! POLECAM!!!


    Ps-------> Te ,,brutalne" sceny nie są takie straszne ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. A o co chodziło w ostatnim temacie ?
    Kto się zamienił w dorosłego ?
    Ollie ?
    O co tu w ogóle chodziło?

    OdpowiedzUsuń
  8. jeju zarabista ksiazka xDD no wlasnie mogl zrobic 75 rozdzialów zeby bylo wiadomo o co chodzi w ostatnim rozdziale .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ostatnim rozdziale chodziło o to, że jeden z dorosłych staję się trochę inteligentniejszy i staje się szefem tej całej bandy dorosłych.

      Usuń
  9. Książka zajefajnaa.Wie ktoś czy będzie 2 część.?jak tak to pisać na gg:13073690

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka świetna szkoda że tak krótka. Można by ją ogarnąć w jeden dzień gdy by sie miało na to czas.
    ps. W ostatnim rozdziale autor opisywał dorosłego, tego samego co zatakował ostatniego chłopaka z marketu- tego co został sam

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna książka z ciekawą okładką i czarnymi brzegami kartek:) Gdy to czytałem miałem 13 lat i trochę byłem wystraszony.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mało się wysililiście z tymi komentarzami. " To jest zajefajny horror, o kurde zombiech, a nie za przeproszeniem jakis tani szajs o kurde Czesiu i spółce... Ciekawe co wy byście zrobili na miejscu bohaterów z tej książki, bo ja na pewno nie pomyślałabym o jakimś 'Władcy Much".
    Wciągająca i opowiadająca o tym, jacy to my (dzieci i młodzież) jesteśmy naprawdę bezradni i całkowicie zależni od dorosłych...

    OdpowiedzUsuń
  13. Komentarz z :4 marca 2011 21:47
    Gratuluje intelektu... Im chodziło o książkę Władcy much debilu to lektura jest !

    OdpowiedzUsuń
  14. HA! Dobre:) Ja tego komentarza z 4 marca nie zrozumiałam, ale teraz już wiem, o co chodziło z tym Czesiem i spółką:)

    OdpowiedzUsuń
  15. na mtv leci pojbany serial :władcy much" ( czesio, konieczko, maslana itp...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejuu! Kocham tą książkę tylko trochę mnie wnerwia to że jak np, polubiłam tego Arrana to on akurat on musiał umrzeć ;//

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeju bista książka czekam z niecierpliwością na odsłonę 2 części po polsku. Mimo to że mam 13 lat nie przeraziła mnie ona zbytnio ma ciekawą okładkę i brzegi. Poza tym mnie również zdenerwowało to że Arran musiał umrzeć. Powiem szczerze że książka zaimponowała mi, wydaje mi się że powinno być więcej takich książek. Polecam ją każdemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja w zamian za Arrana polubiłam Niebieskiego. No wiecie, ten delikatny, romantyczny wątek :)

      Usuń