sobota, 20 marca 2010

Marcus Sedgwick "Królowa Cieni"

Moda na wampiry trwa w najlepsze! Próbuję sobie przypomnieć, od czego właściwie się to wszystko zaczęło. Według mnie od serialu Czysta Krew (True Blood) ze słysząca myśli innych Sookie i niepijącym ludzkiej krwi wampirem o imieniu Bill. Nie ukrywam – wciągnęło mnie! Śledzący uważniej młodzieżowe zainteresowania twierdzą jednak, że wampirofilstwu dał początek Zmierzch (Twilight). W każdym razie - powieść Marcusa Sedgwicka korzysta z tej fali popularności nosferatu i pewnie ładnie sobie na niej popłynie.

W „Od autora” pisarz skwapliwie wyjaśnia (a może się tłumaczy?): „Pisząc tę książkę, chciałem oddać nastrój wczesnych relacji o nieumarłych, od znanej sprawy śląskiego szewca z 1591 roku po rzekome występki Petara Blagojevića z 1725 roku oraz tysiące mniej znanych historii z różnych krajów Europy Wschodniej”. Pisarz akcentuje, że współczesny obraz wampira – wymuskanego, przystojnego, ba! seksualnie pociągającego – znacznie odbiega od wyobrażeń, które wyłaniają się z ludowych opowieści i które naprawdę budziły grozę. Dlatego akcję swej powieści umieszcza gdzieś w Europie Wschodniej u początków XVII wieku.

Drwale, Tomas i jego syn, Peter, podróżują od wioski do wioski, gdzie trudnią się rąbaniem drewna dla mieszkańców. Tym razem zatrzymali się w Chust. Zima zaczyna się na dobre, a wraz z nią nadciągają mroczne dni. Ludzie opowiadają, że umarli nocą powstają z grobów i odwiedzają swoje rodziny. Twierdzą też, że Królowa Cieni rośnie w siłę. W tajemniczych okolicznościach ginie drwal Radu oraz syn młynarza, Stefan. Jakby tego było mało, do wioski sprowadzają się Cyganie z dziwną pieśnią – Mioricą – na ustach.

Powieść od pierwszych słów nie daje czytelnikom wytchnienia. Rozpoczyna się od przywołania słów Mioricy – młody pasterz, dowiedziawszy się, że czyhają na niego zabójcy, posłusznie poddaje się śmierci, twierdząc, że idzie poślubić królewnę. Chwilę później czytamy scenę okrutnego morderstwa na drwalu. A potem wciąż jesteśmy trzymani w napięciu. Towarzyszymy Peterowi w odkrywaniu mrocznej tajemnicy Chust. Co skrywa Tomas w pudełku? Po co przybyli Cyganie, a wśród nich piękna Sofia? Czy Agnes, z którą Peter się spotyka, będzie musiała poślubić umarłego?

Powieść Sedgwicka nie aspiruje do miana dzieł wybitnych. Ot, zwykłe czytadło dla tych, którzy lubią się bać. Ja już bardzo, bardzo dawno nie czytałam horroru (pierwszy i ostatni był Masterton, na którego natknęłam się gdzieś w czasach podstawówki), ale u Sedgwicka zabrakło mi tak naprawdę grozy, strachu, dreszczy! Sprawa nieumarłych dość łatwo została rozwiązana. Być może dlatego autor wprowadza jeszcze jeden krótki wątek, który szybko zmierza do swego punktu kulminacyjnego. Mnie co prawda wciągnęło, ale nie zaspokoiło. Myślę jednak, że młodzież, która lubi te klimaty i fascynuje się wampirami, połknie haczyk i tym razem.

Wydane przez Nasza Księgarnia

Możesz kupić tutaj: Królowa Cieni

6 komentarzy:

  1. A ja sądzę, że mimo wszystko się skuszę, gdyż (co tu dużo mówić) od kilku lat kocham wampiry. Faza na Twilight niestety znacząco naderwała ich aurę tajemniczości i egzotyczności tworząc z nich zniewieściałych modeli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tej książki nie odradzam. Na pewno Ci się spodoba, jeśli lubisz te klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też się skuszę, ale po małej "wampirzej przerwie" i muszę jeszcze "Błękitnokrwistych" przeczytać, bo 1. przyjaciółka nie da mi spokoju, 2. sama z chęcią to zrobię :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede wszystkim dziewczyny, dziękuję za odwiedziny na moim blogu:)
    Niech Wam się lekko czyta:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Monika, a ja właśnie czytam-redaguję księgę o wampirach: w kulturze, w folklorze, w literaturze, w filmie... i muszę powiedzieć, że mnie ta praca nad światem nieumarłych mocno wciągnęła, żeby nie rzec - wessała. ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Własnie przeczytałem, powiedział bym, że ta książka jest taka-sobie. Jako zagorzały fan fantasy muszę jednak przyznać, że nie jestem bardzo rozczarowany, jednakże liczyłem na coć ciekawszego i nieco bardziej epickiego, a nie tylko grupki Cyganów i ich towarzysza uganiających się za jakąś garstką nieumarłych... Z drugiej strony to mroczna powieść osadzona w wiekach średnich w Europie Wschodniej o dość specyficznym klimacie, a taka rzecz nei tak często się trafia:)

    OdpowiedzUsuń