niedziela, 25 kwietnia 2010

Patrick Carman "Dolina Szkieletów"

Przedsięwzięcie Patricka Carmana określono jako projekt multimedialny. Pisarz stworzył historię rozgrywającą się w niewielkim amerykańskim miasteczku o złowieszczej nazwie – Dolina Szkieletów. Sama opowieść skupia się na wysiłkach dwojga przyjaciół: Ryana i Sarah w próbie odkrycia tajemnicy związanej z historią ich miasta, zwłaszcza zaś starej opuszczonej dragi (pogłębiarka), za pomocą której wydobywano niegdyś złoto i na której zginął jeden z pracujących tam robotników. Ta właśnie zagadkowa śmierć zapoczątkowuje serię dziwnych wypadków ludzi, którzy zapuszczają się na dragę.

Nowatorskość książki Carmana dotyczy formy przekazu, gdyż autor połączył tradycyjną metodę opowiadania historii na piśmie z odpowiadającym jej przekazem elektronicznym. Dolinę Szkieletów stanowią zapiski piętnastoletniego Ryana, które prowadzi w tajemnicy przed dorosłymi, opisując w nich wszystko, co mu się przytrafia, swoje myśli i uczucia. Dziennik zaczyna się w dniu powrotu chłopca do domu ze szpitala, gdzie trafił po upadku z pomostu znajdującego się na kontrowersyjnej dradze. Razem ze swoją przyjaciółką – Sarah – próbował zbadać wnętrze dziwnego budynku. Tym, co rozbudziło ciekawość dwojga nastolatków, było nagranie z kamery Sarah, która zarejestrowała na miejscu coś nader niesamowitego. Tu właśnie pojawia się drugi narrator tej historii, Sarah. Jej krótkie filmy stanowią część właściwej narracji. Co jakiś czas w dzienniku prowadzonym przez Ryana pojawiają się specjalne hasła, dzięki którym czytelnicy mogą obejrzeć odpowiednie nagranie przesłane chłopcu przez Sarah. W tym celu należy wejść na stronę internetową podaną w książce i wpisać hasło. Obejrzany materiał (z którym zapoznajemy się wespół z samym narratorem) znajduje swój komentarz i rozwinięcie na kartach dziennika Ryana. W ten sposób nie tyle wyobrażamy sobie, co faktycznie widzimy część opisywanych zdarzeń, jak również samych bohaterów. Informacje dostarczane przez filmy skutecznie budują napięcie ponieważ zwykle pojawiają się w chwilach przełomowych dla prowadzonego śledztwa i poprzedzane są niepokojącymi zapowiedziami. Same nagrania, których forma realizacji przypomina Blair Witch Project, również mogą napędzić stracha. Rozwijająca się historia komplikuje się z minuty na minutę. Na jaw wychodzi istnienie w miasteczku tajemnego stowarzyszenia, którego członkiem jest najprawdopodobniej ojciec Ryana. Mieszkańcy Doliny starają się za wszelką cenę uniemożliwić nastolatkom prowadzenie dalszego śledztwa. Rodzice zakazują im utrzymywać ze sobą kontakt. Dlatego wymiana maili i nagrań między Ryanem i Sarah odbywa się w konspiracji. Okazuje się, że robotnik, który zginął na dradze został najprawdopodobniej zamordowany, a z tym wszystkim może mieć związek skradzione złoto i… alchemia.

Dolina Szkieletów stanowi pierwszy tom dylogii, tom drugi niedługo ma pojawić się w druku. Historia tajemniczej śmierci (morderstwa) robotnika i związanych z nią niesamowitych, przerażających wydarzeń, którym dała początek, wciąga już od pierwszych stron. Dodatkowo ciekawy pomysł wykorzystania multimediów urealnia opowieść, czyni z czytelnika kolejnego bohatera książki, pozwalając mu w pełni poczuć całą grozę opisywanej sytuacji. Wielki finał jaki stanowi ostatnie, najdłuższe nagranie będące zakończeniem księgi pierwszej przywodzi bardziej na myśl oglądany w kinie horror niż ‘prozaicznie’ czytaną książkę. Oczywiście pozostawia to czytelnika w stanie niespokojnego oczekiwania na dalsze losy bohaterów i rozwiązanie zagadki. Oczekiwanie w pełni uzasadnione.

Możesz kupić tutaj: Dolina Szkieletów

Oprawa: Twarda z obwolutą
Ilość stron: 192
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wymiary: 14.0x21.0cm
ISBN: 9788310118066
Tłumaczenie: Anna Studniarek

5 komentarzy:

  1. Igirisu, kusząca propozycja dla młodzieży. Podoba mi się idea połączenia tradycyjnej lektury z eksperymentem wirtualnym. To może zachęcić młodego odbiorcę, chyba jednak już uzależnionego od technologii internetowej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też myślę, że to niezwykle ciekawa propozycja. I chyba przełomowa w jakimś sensie na rynku czytelniczym.
    Może warto jeszcze dodać, że książka ma formę jakby zeszytu w linię, pismo jest "ręczne".

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka bardzo dobra. Przeczytałem ją, oraz z niecierpliwością czekam na tom 2.

    OdpowiedzUsuń
  4. będzie też tom 3
    czytałem na patrickcarman.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo:) A ja właśnie po "Duchu w machnie". druga część mnie nie zawiodła. Bardzo fajny pomysł:) czytając mam wrażenie jakbym sama brała udział w akcji:)

    OdpowiedzUsuń