wtorek, 25 maja 2010

Daniel Pennac w "Jak powieść" napisał: (1)

Czytam właśnie książkę Daniela Pennaca Jak powieść. Czytam ją jako nauczycielka w szkole średniej (klasy techniczne i zawodowe, liceum profilowane), czytam ją jako matka dwójki dzieci, którym czytam na dobranoc, czytam ją jako polonistka - miłośniczka książek i literatury... Czuję, że Pannac trafia w samo sedno problemu. Lekko i z humorem odpowiada na pytanie, dlaczego dziś młodzież nie czyta. I nie!, winowajcą nie jest telewizja:)

Będę tu namiętnie tę książkę cytować, abyście sami wzięli ją w swoje ręce i ustrzegli się przed błędami.


Czasownik "czytać" nie znosi trybu rozkazującego. Niechęć tę dzieli z kilkoma innymi: czasownikiem "kochać", z czasownikiem "marzyć"...
Rzecz jasna, zawsze można spróbować. Proszę bardzo: "Kochaj mnie!", "Marz!", "Czytaj!", "Czytaj! No czytajże, na litość boską, rozkazuję ci czytać!".
- "Idź na górę do swojego pokoju i czytaj!"
Efekt?
Żaden.
(...)
Ta niechęć do czytania staje się tym bardziej niepojęta, jeśli sami jesteśmy z pokolenia, z okresu, ze środowiska, z rodziny,  wktórych raczej zabraniano nam czytać.
- Dajże już spokój z tym czytaniem, ile można, wzrok sobie popsujesz!
- Lepiej idź się pobawić na dworze, taka piękna pogoda.
- Zgaś światło! Już późno!
Oj tak, za naszych czasów w dzień zawsze była zbyt ładna pogoda, żeby czytać, a w nocy robiło się zbyt ciemno.

Możesz kupić tutaj: Jak powieść

Oprawa: Miękka
Ilość stron: 176
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Muza
Wymiary: 12.5x19 cm
ISBN: 978-83-7495-089-3
Tłumaczenie: Katarzyna Bieńkowska

3 komentarze:

  1. Czekam na kolejne cytaty – może się okazać, że nie będę musiała czytać osobiście książki, bo ty mi ją przeczytasz. :) Ciekawa bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz, że taki jest w gruncie rzeczy koncept Pannaca - czytać drugiemu na głos! Zacząć czytać... bo potem słuchający się nie może doczekać następnych fragmentów i sam po książkę sięga:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na mnie ta książka zrobiła duże wrażenie, choć niektórzy twierdzą, że nie powinno się brać sobie wszystkiego do serca i trzeba ją traktować z przymrużeniem oka. A ja i tak biorę:) Prawdę powiedziawszy nie wiedziałabym nawet co cytować, bo wszystko wydaje mi się tam ważne i godne przekazania dalej. Świetnie, lekko napisana książka o istocie czytania, wychowaniu poprzez głośne czytanie, wiezi, oj... długo bym tak mogła pisać....

    OdpowiedzUsuń