środa, 19 maja 2010

Sven Nordqvist "Gdzie jest moja siostra?"


Ach, ach, ach… tyle wystarczyłoby za recenzję tej książki. Bo słowa są tu w gruncie rzeczy całkiem niepotrzebne. Tę lekturą pochłania się oczami i myślę, że żadne słowa nie oddają jej czarownego uroku, jej bogactwa. Spróbuję jednak napisać choć trochę o okolicznościach powstania tej książki oraz jej zawartości, pewna tego, że załączone tu ilustracje będą mówiły znacznie lepiej niż ja.

W posłowiu Sven Nordqvist przyznaje, że Gdzie jest moja siostra? powstała 25 lat temu. Autor stworzył wówczas szkice obrazów, bez słów. Prace jednak musiał odłożyć na jakiś czas – jak sie okazało dość długi. Pomysły nęciły go i po wielu latach wrócił do swej obrazowej opowieści. Nordqvist pisze: „Chciałem wykonać duże, szczegółowe ilustracje, w które mogłem wejść i pozostać w nich na długo”.



Praca ilustratora jest absolutnie wyjątkowa. Książka ma format 350x280 mm, każdy obraz jest umieszczony na dwóch stronach. Realny świat małej myszki stopniowo przechodzi w coraz bardziej fantastyczne światy, pełne leniwych byków (nie krów – jak poprawia mnie córka!), dziwnych stworzeń o rozmiarach czasem niewiele większych niż litera w tym tekście, a czasem ogromnych, zlewających się którąś częścią ciała ze światem. Znajdziemy tu i żabę grającą w ping ponga z gospodynią, i mnicha wystawiającego tyłek do golfiarza, i świnkę ujeżdżaną przez staruszkę z trzepaczką w ręku… Nie sposób tu wymienić wszystkich cudów, cudaków i cudowności. Dlatego kiedy otwieramy tę książkę, czujemy się jakbyśmy w niej mieli utonąć. Stylistyką ilustracje przypominają mi dzieła Hieronima Boscha z ich głęboką symboliką, umiłowaniem i nagromadzeniem detalu, wielopłaszczyznowością oraz opowiadaniem kilku historii naraz.



A opowieść? Jest niezwykle prosta – mały Braciszek szuka swej mysiej Siostrzyczki. Pędzi do, jak sie domyślamy, dziadka, aby zwierzyć mu się z kłopotu. Wspólnie zastanawiają się, gdzie Siostra mogła pójść, które miejsca lubi, jakie ma marzenia, co jej się podoba. Z tych niemal filozoficznych rozmów wyłania się postać małej, wyjątkowej myszki. Dowiadujemy się jednak o charakterze Siostry nie tylko z dialogów, ale również z ilustracji, bo na każdej z nich Siostra jest obecna – malutka jak kropeczka, ledwo dostrzegalna, w biegu lub po drugiej stronie lustra, lub zaszyta w swoim świecie. Podróżujący balonem z gruszki Brat (zachwycił ten niezwykły wehikuł moją córkę) okazuje się równie ciekawą osobistością – z bogatą wyobraźnią, z wielkimi marzeniami o odkrywaniu świata, z miłością do siostry.

Cóż dodać na koniec, to książka, którą powinno mieć każde dziecko!!!

Niestety moja ulubiona księgarnia tej akurat książki nie ma w swoich zasobach. Możecie kupić na stronie wydawnictwa: EneDueRabe

Oprawa: twarda
Format: 350x280 mm
ISBN 978-83-927462-0-1

Rok wydania: 2008
Przełożyła za szwedzkiego: Hanna Dymel-Trzebiatowska

7 komentarzy:

  1. Wow!! Ilustracje podbiły moje serce! Oby więcej książek z taką szatą graficzną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także muszę zakrzyknąć za Anią. Wow!!! Niesamowite ilustracje! I bardzo trafne porównanie do malarstwa Hieronima Boscha. Na pewno nabędę tę książkę. Już przy okazji lektury serii o Petsonie i Findusie bylam pod wrażeniem strony graficznej książek, ale tutaj Sven Nordqvist przeszedł samego siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolanto, te dwie ilustracje (to 2 pierwsze z książki) nie oddają dobrze tego, co dzieje się na kolejnych stronach. Tam coraz więcej humoru, absurdu, odrealnienia - po prostu wejścia w świat niczym nieskrępowanej fantazji.

    OdpowiedzUsuń
  4. I do tego ten ogromny format!!! Gdyby był jeszcze większy, też było by świetnie. My czytaliśmy/oglądaliśmy tę książkę, leżąc na podłodze, by być bliżej obrazków

    OdpowiedzUsuń