poniedziałek, 7 czerwca 2010

Ocalić Puchatka

Przeszło rok temu w "Dzienniku" można było przeczytać artykuł zaczynający się od słów:

Kubuś Puchatek z Tygrysem na skuterze, zamiast Krzysia - dziewczynka Darby, Prosiaczek z odwagą Batmana. To nie ponury żart, a kolejny pomysł Walt Disney Company na misia o małym rozumku. W Polsce właśnie skończyła się pierwsza edycja nowego serialu "Moi przyjaciele - Tygrys i Kubuś".
Tylko gdzie podział się Puchatek znany z książek A.A. Milne’a? W kolejnych disneyowskich adaptacjach na pewno go nie odnajdziemy. Za to w ostatnich dniach ogłoszono, że już w październiku (w Polsce na początku czerwca 2010 r.) ma ukazać się wierny oryginałowi i zaaprobowany przez spadkobierców autora sequel "Kubusia Puchatka" i "Chatki Puchatka". 
" to kontynuacja przygód pisanych przez Milne’a, zarówno pod względem tekstu, jak i ilustracji" - zapewnia Alicja Oczko z wydawnictwa Nasza Księgarnia, które kupiło prawa do polskiego przekładu. Na potwierdzenie tych słów przyjdzie nam jeszcze poczekać, choć nazwiska autorów tekstu i rysunków do "Powrotu do Stumilowego Lasu" wydają się gwarantować jakość. Dalsze losy Puchatka dopisał David Benedictus, autor świetnych radiowych adaptacji przygód niesfornego miłośnika miodu. Rysunkami mającymi przypominać ilustracje E.H. Sheparda zajął się Mark Burgess, który odnowił ostatnio wizerunek innego słynnego misia - Paddingtona. Choć pisanie sequeli kultowych bajek to sprawa trudna i nie zawsze kończąca się sukcesem, jak pokazuje chociażby przykład "Piotrusia Pana w czerwieni", kontynuacja książki J.M. Barriego, jedno jest pewne - istnieją szanse, że Disney straci monopol na wizerunek Puchatka. I bardzo dobrze, bo w ostatnich latach doprowadził go do granic absurdu.

Ciąg dalszy artykułu Maxa Fuzowskiego znajdzie tutaj.

Ja z kolei chcę ogłosić, że Powrót do Stumilowego Lasu miał już  w Polsce swą premierę w maju. Obiecuję recenzję z tej książki wkrótce.

2 komentarze:

  1. O. moja Jagna lubi Kubusia Puchatka w książkach :) w telewizji chyba jeszcze nie widziała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie. Kubuś Puchatek jest prawdziwy tylko w książkach. Nawet w kontynuacji pt."Powrót do Stumilowego lasu", która co prawda nie jest oryginałem, ale za to autor bardzo zadbał o to by Miś o małym rozumku był taki, jakim go pamiętamy z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń