piątek, 9 lipca 2010

Wojciech Witkowski "Jeszcze dalsze burzliwe dzieje Pirata Rabarbara"


Wyjeżdżamy dziś nad morze. A jeśli morze, to nie może zabraknąć piratów i ich burzliwego życia. Na przykład takiego Rabarbara, którego pewnie większość z dorosłych czytelników tego bloga zna z własnego dzieciństwa i który – można śmiało rzec – jest postacią kultową. Zaskarbiono sobie naszą miłość takimi książkami, jak Burzliwe dzieje pirata Rabarbara i Dalsze burzliwe dzieje pirata Rabarbara. Dziś pragnę przedstawić trzecią, niepublikowaną wcześniej (czyli przed 2009), część jego przygód, czyli Jeszcze dalsze burzliwe dzieje pirata Rabarbara.
 
Rabarbar to pirat inny. Przede wszystkim ma rodzinę – cudownie gotującą grochówkę żonę Barbarę, syna Krztynka, który zjeżdża po tęczy i uroczą córeczkę Piranię (albo Anię). Ilustracje Edwarda Lutczyna przedstawiają go jako typowego krzepkiego, owłosionego rozbójnika, ale to spora zmyła. Bo Rabarbar jest wesoły, nieskory do bitki, sprytny i załatwiający sprawy rozumem, a nie pięścią (choć czasem i siły dla dobra sprawy użyć potrafi).

W Jeszcze dalszych burzliwych dziejach… nasz bohater wyrusza w świat i od razu wpada w wir przygód. Zaczyna od posolenia morza, by po chwili ratować księżniczkę, która koniecznie chce się wydać za niego za mąż. Musi więc przed jej ojcem tłumaczyć się, dlaczego nie chce przyjąć połowy królestwa i ręki Bajolity. Pirat Rabarbar i tu będzie miał huk roboty, by zamieszkiwana przez nich kraina bajek pogrążyła się w chaosie. Odkąd rybak wie, że złota rybka zniszczy jego małżeństwo, nie rusza się z domu. Wilk, którego spotkał po zjedzeniu Czerwonego Kapturka straszny los, ukrywa się w domku Baby-Jagi. A domek tejże w niczym nie przypomina już lukrowanej chatki z piernika, od chwili gdy jego gospodyni w obawie przed wrzuceniem do pieca musi usługiwać tłustemu jak prosię Jasiowi. To tylko mały wstęp do tego, co spotka pirata na kolejnych stronicach tej książeczki.

Witkowski tworzy postać przezabawną. Nie wiem, kto cieszy się i śmieje bardziej – dzieci czy dorośli, w których odżywa mnóstwo czytelniczych wspomnień. Jednocześnie to karmienie się nowymi przygodami nosi znamiona prawdziwej literackiej uczty. Styl autora jest niezwykle swojski. Tu widać, że rzecz tworzy facet z krwi i kości, nie ozdabia, nie obściskuje czytelnika pięknymi zdaniami. Raczej grzmotnie pięścią słowa. Do tego grubo sobie zażartuje, ryknie salwą śmiechu… po prostu nie da się tego pisarstwa nie pokochać!
Już co prawda po Dniu Dziecka, ale może z racji wakacyjnego odpoczynku warto sobie zafundować powrót do dzieciństwa, a maluchowi literacką przejażdżkę w sobie znane strony.

Dodane: 03.12.2014
Dziś jakiś Pan w Matrasie wypytywał o tę książkę dla syna, który ma pierwszą część i chciałby czytać dalsze przygody:) Miło:)

Możesz kupić tutaj: Jeszcze dalsze burzliwe dzieje Pirata Rabarbara 

Ilustracje: Edward Lutczyn
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 192
Rok wydania: 2009
Wydawnictwo: Bis
Wymiary: 20.0x19.5cm
ISBN: 978-83-7551-137-6

1 komentarz:

  1. ojej, ojej, jak dobrze wiedzieć, że jest kolejna część:) powrót do dzieciństwa z Rabarbarem? chętnie!!!

    OdpowiedzUsuń