wtorek, 17 sierpnia 2010

Lila Prap "Dinozaury?!"



Sama nie wiem, kto jest pierwszoplanowym bohaterem książeczki Lili Prap – dinozaury czy raczej kurczaki? I czemu służy ona bardziej – chichotaniu czy zdobywaniu wiedzy? A może i jednemu, i drugiemu, bo przecież nauka przez śmiech jest chyba najskuteczniejsza.

Do rzeczy jednak! Lila Prap wpadła na pomysł, by opowiedzieć o dinozaurach z perspektywy kur, czyli dalekich potomków tych zwierząt. Każda podwójna strona przedstawia w centrum dinozaura, na marginesach zaś dyskutują, zadają pytania kurczaki. Tamże również znajdziemy naukowe informacje o danym gatunku.

Od kilku wieczorów przed snem czytamy więc o dinozaurach. Moja czterolatka nie łapie jeszcze momentami absurdalnego humoru koguta czy pisklaków. Przykład:

mama kura: „Dlaczego ci praprzodkowie mieli na głowach takie dziwne kolce?”
tata kogut: „Pewnie dinozaury chciały mieć długi dziób, ale urósł im w złą stronę!”
dzieci pisklaki: „A może zjadły kij, który utknął im w gardle?”

Kiedy bliżej przyjrzeć się tym dialogom, okazuje się, że rodzinka kurczaków (która jakoś dziwnie przypomina mi kurczaki pana Józka [Halama]) jest zupełnie stereotypową familią. Ciekawska i wciąż zadająca pytania i której uwadze nie umknie najmniejszy szczegół jest oczywiście ona – kura, kogut próbuje udawać wszechwiedzącego, niejednokrotnie też pokazuje, jaki jest dumny z własnej rasy. Dzieciaki mają osobną wizję rzeczywistości, są nieco pyskate i ich pomysły zdają się najbardziej absurdalne.

My skupiliśmy się na informacjach o poszczególnych dinozaurach. Przyswoiliśmy nowe pojęcia: stado, żyworodne, mięsożerne, roślinożerne. Te dwa ostatnie jakoś najbardziej córkę zafrapowały, więc za każdy razem dopytywała, czym żywi się dany gatunek. Straszne jaszczury nie były też wcale aż takie straszne. Moja maluchy chętnie i bez cienia strachu przyglądały się wszelakim kolcom, wypustkom, rogom czy nawet piórom. Warto jeszcze dodać, że rysunki są dość proste, jakby ręką dziecka malowane, dlatego nieco starsze dzieci mogą się bawić w przerysowywanie, kopiowanie ulubionych dinozaurów.

Lila Prap pokazuje, że ten modny temat można wciąż jeszcze wyzyskać na nowo, że można stworzyć książkę i dla przedszkolaka, i dla dziecka w wieku szkolnym, która jednocześnie i bawi, i uczy. To ciekawy sposób na zaspokojenie ciekawości, która z całą pewnością została rozbudzona po wakacyjnych wojażach do dinolandów, których w Polsce coraz więcej.

Możesz kupić tutaj: Dinozaury?!

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 32
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Media Rodzina
ISBN: 9788372784360

4 komentarze:

  1. To może być zabawne :)

    Jak wrażenia po Llosie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalny pomysł, dinozaurowa książeczka zapowiada się super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak Bartek, dinozaurowy ekspert, spojrzy na nie przez pryzmat kurczaków :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już niedługo biorę się za Pamuka :)

    PS. Ktoś zostawił u mnie dla Ciebie wiadomość w sprawie Allende :)

    OdpowiedzUsuń