poniedziałek, 25 października 2010

Ewa Ostrowska "Bojesie niebojesie", "Taka miła starsza pani", "Zapominalski tatuś"

Wydawnictwo Skrzat wydaje serię książek, w której stara się przestrzegać rodziców przed nieodpowiedzialnymi zachowaniami z ich strony, a dzieciom podpowiadać, co zrobić w trudnej sytuacji. Książki napisano, opierając się o schemat: opowiadanie Ewy Ostrowskiej + komentarz Doroty Krassowskiej (wypunktowanie pochwał i nagan za konkretne zachowania bohaterów opowiadania oraz rady, jak postąpić).

Bojesie niebojesie



Mama prawie sześcioletniej Asi musi wyjść na godzinkę do babci. Zostawia bez opieki córkę i rocznego Mareczka. Ojciec jest w tym czasie w pracy. Dziewczynka bardzo się boi, ale mama przekonuje ją, że przecież jest już dużą dziewczynką i nie powinna się bać. Pod nieobecność matki w mieszkaniu wybucha pożar. Asia panikuje, ale w gruncie rzeczy zachowuje zdrowy rozsądek – zabiera brata do najmniej zadymionego pokoju, podkłada pod drzwi mokre ścierki, dzwoni po pomoc (nie zna dokładnego numeru). Wszystko kończy się oczywiście szczęśliwie.

Taka miła starsza pani


Zaczynają się wakacje, a rodzice Krysi muszą pracować. Dziewczynką nie ma się kto zająć. Mała proponuje, że sama sobą się zajmie. Bardzo imponuje jej koleżanka z piaskownicy, Iwonka, która nosi na szyi klucz i często zostaje w domu sama, sama wychodzi też na podwórko. Rodzice w końcu decydują się dać Krysi trochę niezależności, ufając, że Iwonka będzie czuwała nad koleżanką. Krysia jest jedynaczką, a jej rodzice są zamożni. Dziewczynka więc przechwala się swoimi sukienkami, co frustruje Iwonkę. W końcu dochodzi do kłótni między rówieśniczkami. Krysia siada na ławeczce i płacze. Obok siedzi starsza pani, która pociesza Krysię i proponuje, że się nią zajmie. Idą do domu Krysi. Tam „miła, starsza pani” knebluje dziewczynkę i okrada mieszkanie. W ostatniej chwili do domu wpada Iwonka (z tatą), która zauważyła już wcześniej, że starsza pani już od jakiegoś czasu obserwuje dzieci.

Zapominalski tatuś


Mama Karola rozchorowała się. Tata musi wyjść po zakupy, zabiera syna ze sobą, żeby mama miała spokój. Karol jednak nie lubi hipermarketów, więc ojciec pozwala mu poczekać przed wejściem. Jest zima, więc chłopak dla rozgrzewki kilkakrotnie obiega sklep. Mija kilka godzin, a ojca nie ma. Chłopak zaczyna się denerwować, ale domyśla się, że ojciec zwyczajnie o nim zapomniał. W końcu pewien starszy pan pomaga Karolowi dostać się do mieszkania (choć chłopak nie zna adresu).

Opowiadania Ewy Ostrowskiej wydają się nieco przerysowane. Wziąwszy pod uwagę jednak wiadomości, które co jakiś czas docierają do naszych uszu, wcale nie są takie nieprawdopodobne. Autorka bardzo mocno akcentuje nieodpowiedzialność, by nie rzec głupotę, rodziców. Dzieci choć też często reagują nieodpowiednio (np. Karol wsiada do samochodu nieznajomego człowieka), to jednak w ich zachowaniu obserwujemy więcej rozsądku i dojrzałości.

Opowiadane historie mają zdecydowanie wymiar edukacyjny, dlatego świetnie nadają się do pracy z dziećmi w przedszkolu. Szczególnie wartościowe wydają mi się komentarze załączone na okładce książki, w których piętnuje się tak zachowania dzieci, jak dorosłych oraz podpowiada, czego dzieci powinny się nauczyć (np. adresu, numeru telefonu, podstawowych zasad bezpieczeństwa). Jakoś mniej mi się widzi czytanie tych pozycji w domowym zaciszu. Bo o ile nachalne edukowanie wydaje się naturalne dla szkoły, o tyle w domu może się spotkać z oporem.

I jeszcze... ja bym tylko bardzo chciała, żeby pani Ostrowska przestała zdrabniać każdy rzeczownik, który napotka pod swym piórem.

Możesz kupić tu: Skrzat

Ilustracje: Agnieszka Semaniszyn
ISBN: 978-83-7437-527-6
Oprawa: Miękka
Format: 190x200 mm
Objętość: 24 str.
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Skrzat

3 komentarze:

  1. Ślicznie się prezentują :)

    PS. Pozytywne zmiany widzę! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostrowska świetnie pisze ;p Nie tylko książeczki dla przedszkolaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń