piątek, 8 października 2010

Joanna Papuzińska, Stasys Eidrigevičius "Opowieść"


Nie sposób przejść obok tej książki obojętnie. Mało tego, nie sposób się nie zachwycić. I natychmiast nie poinformować świata, że oto pojawiła się rzecz piękna, urzekająca. Po prostu wyjątkowa. Już dziś mogę obstawiać, kto wygra wszystkie konkursy na książkę roku.

Propozycja duetu Papuzińska/ Eidrigevičius to trzy wierszowane opowieści (Opowieść, Ja, Czarna jama) oraz towarzyszące im ilustracje. Całość tworzy nastrój odrealnienia jak w surrealistycznych światach, gdzie wszystko zdarzyć się może. W moim odbiorze dominujące stają się obrazy. Bez nich liryki Papuzińskiej nie zyskałyby tego dodatkowego, nieco dorosłego, poważnego wyrazu. Pewnie spojrzelibyśmy na nie jak na wierszyki dla dzieci, banalizując ich treść i w gruncie rzeczy zapominając o nich po kilku chwilach. Dzięki nostalgicznym obrazom Stasysa poezja autorki Rokisia zapada głęboko w pamięć i drąży ją raz po raz. To, co otrzymujemy w tej w gruncie rzeczy skromnej książce, to właśnie obrazy i poezja. Nie obrazki i nie wierszyki. Pokładając głęboką ufność w mądrość dziecka, jego pierwotną zdolność rozumienia metafor, autorzy dają mu w dłonie rzecz wymagającą i trudną. Ale jednocześnie, tak podpowiada mi intuicja, bardzo, bardzo potrzebną.

Na ilustracjach Eidrigevičiusa pojawiają się przede wszystkim dzieci o dużych głowach z wysokim czołem i wielkimi oczami oraz drobnymi dłońmi. Postaci te robią wrażenie zasmuconych, zatroskanych albo zwyczajnie pogrążonych we własnym świecie. Zdominowane przez jedną spokojną barwę obrazy dopełniane są drobnymi plamami wyraźnych kolorów, przyciągając tym samym wzrok i skupiając go na szczegółach. Dysproporcjonalność postaci, a także pojawiające się na obrazach podłużne kreski (patyki trzymane przez dzieci, długie dzioby ptaków czy nos wstrętnego zwierza, wisząca kotwica) wprowadzają nas w nastrój teatru. Kukiełkowość tego świata powoduje, że czytelnik czuje się do niego zaproszony. Aby chwycić za sznurki, ożywić postacie, pobawić się nimi – innymi słowy: wziąć udział.



Trzy wiersze Papuzińskiej z kolei pokazują nam dziecko z jego wyjątkową wyobraźnią. To właśnie ona podpowiada mu, aby stanąć do walki ze smokiem w obronie mamy-królewny (Opowieść). W sposób szczególny dziecięcy świat opisany zostaje w Ja. W jego ramach – w głowie, w myślach, wyobraźni – mieści się cały szereg doznań i, co za tym idzie, zachowań.

Ja mam dużo
myśli w głowie.
O!
A ta jedna – to rano wstaje,
a ta druga – wysoka jak Himalaje.
A ta trzecia, to taka wesołka,
że natychmiast trzeba fiknąć koziołka.

Czasem jednak ta wrodzona skłonność do fantazjowania bywa dla dziecka trudna. Zwłaszcza kiedy podsuwa przed oczy obraz czarnej jamy, mokrej, śliskiej, z całą pewnością zamieszkałej przez wstrętne zwierzę (Czarna jama). Papuzińska dodaje, że właśnie ten utwór, wydany w 1984 roku, wzbudził ogromne protesty przeciwko „straszeniu dzieci”.

Obrazy Eidrigevičiusa i poezja Papuzińskiej, choć tworzą spójną całość, mogą być potraktowane jak opowieść biegnąca dwutorowo. Malarz pozostaje wierny sobie, dopisuje do wierszy komentarz, zostawiając jednak odbiorcy miejsce i na jego dopowiadanie. Czytelnik korzysta z tego zaproszenia. Oczarowany nie może się oderwać…


Możesz kupić tu: Opowieść

Ilustracje: Stasys Eidrigevičius
Oprawa: oprawa twarda
Ilość stron: 48
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: MILA
Wymiary: 20.5 x 19.5 cm
ISBN: 978-83-926565-5-5

3 komentarze:

  1. Okładka, ilustracja jak i zacytowany przez Ciebie wierszyk fenomenalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką przyjemnością, wstępuję w poczet stałych bywalców.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kamilo,
    witam serdecznie:) Czuj się tu jak u siebie:)

    OdpowiedzUsuń