wtorek, 12 października 2010

Kate DiCamillo "Magiczny słoń"


To trzecia książka DiCamillo, którą przyszło mi czytać. Autorka we wszystkich prezentuje równy poziom, nie dziwię się więc, że jej publikacje stają się bestsellerami. Naprawdę na to zasługują.

Magiczny słoń to przede wszystkim historia dziesięcioletniego Piotrusia, któremu wróżka przepowiedziała, że odnajdzie swoją siostrzyczkę, Adelę, jeśli będzie podążał za słoniem. Tylko skąd tu zimową porą w Baltese wytrzasnąć słonia? Najprościej za sprawą czarów! Tak też sie dzieje. Pewien magik, mający już dość zwykłych sztuczek, które nużą publiczność, postanawia wyczarować coś niezwykłego. Na przykład słonia!



Powieść o magicznym słoniu jest przepełniona smutkiem, nostalgią i cierpieniem – tym trudniejszym do przyjęcia, że dotykającym dzieci. Niebo, które wisi nad Baltese, jest spowite chmurami i nie przepuszcza ani promieni słonecznych, ani nawet śniegu. Mały Piotruś, głodzony i musztrowany codziennie przez swego opiekuna, nie zaznaje miłości. Magik trafia do więzienia, bo przez jego czary pewna dama stała się kaleką (słoń spadł jej na nogi). I choć ten świat jest tak bardzo przygnębiający, ludzie się nie poddają. Zwłaszcza Piotr, którego determinacja i wiara udzielają się wszystkim po kolei – niemającemu dzieci policjantowi, osamotnionemu magikowi, pokrzywdzonej damie, staremu rzeźbiarzowi, który stracił wenę twórczą. Nadzieja staje się najpotężniejszym z czarów i to dzięki niej słoń wraca do domu, Adelka odnajduje brata, a Madame LaVaughn wybacza magikowi.

Piękna opowieść DiCamillo – jak zwykle – spełnia wszystkie oczekiwania czytelnika. Głód mądrej opowieści, potrzebę słuchania o tym, że dobro jest silniejsze od zła, że warto wierzyć i mieć nadzieję… Nad miastem zaczynają się unosić płatki białego, delikatnego śniegu, a niebo roi się od gwiazd… Mistycyzmu tej opowieści przydają wieże katedry ozdobione kamiennymi gargulcami oraz żebrak Tomasz z psem pojawiający się zawsze we właściwym miejscu, o właściwe porze. To on jest swoistym łącznikiem między bohaterami. Szare szkice Yoko Tanaki oddają czarowność tej powieści. Pytania, z którymi czytelnik pozostaje – a gdyby nawet…? czemu by nie…? czy to być może, że…? – to bonus tej lektury. Być może odpowiedź na nie, sprowadzi choć trochę magii także i w nasze życie?



Możesz kupić tu: Magiczny słoń

Ilustracje: Yoko Tanaka
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 192
Rok wydania: 2009
Wydawnictwo: Philip Wilson
Wymiary: 14.5x20.8cm
ISBN: 978-83-7236-246-9
Tłumaczenie: Agnieszka Cioch

3 komentarze:

  1. Chciałabym przeczytać jakieś dzieło tej autorki, bo wszystkie zapowiadają się prawdziwie fascynująco i pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,
    zapraszam do lektury wywiadu z Joanna Borycka-Zakrzewska, tlumaczka "Pluka z wiezyczki", http://addiopomidory.blogspot.com/2010/10/rozmowy-przy-kawie-rozmowa-z-joanna.html
    Pozdrawiam serdecznie, anna

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie ją sobie zakupiłam, ale zbieg okoliczności ;P

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń