poniedziałek, 31 stycznia 2011

Conn Iggulden "Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci"


Za dni panowania króla Jerzego V w pewnej niewielkiej angielskiej wiosce dokonano niezwykłego odkrycia: zdołano pozyskać odpowiednie substancje do wyrobu kolorowych fajerwerków. Przy zastosowaniu związków chlorku miedzi, azotanu sodu i węglanu strontu sztuczne ognie mogły wreszcie rozbłyskiwać barwą żółtą, błękitną i czerwoną. Wydarzenie to odbiło się głośnym echem w prasie i na dworze królewskim. Znacznie mniej jednak wiedziano o źródłach samego odkrycia. Całą sprawę zdawała się otaczać subtelna aura tajemnicy. I nic dziwnego skoro kolorowe fajerwerki wynalazły tak naprawdę Toliny. Należałoby zatem zapytać: kto to jest Tolin?

Toliny to stworzenia latające (aczkolwiek na bardzo niskich i ograniczonych dystansach) wielkością przewyższające duszki ale wciąż ledwo zauważalne dla ludzkiego oka. Mieszkają w wiosce o nazwie Szerłudkowo. Ich głównym zajęciem jest unikanie ludzi, wylegiwanie się na nagrzanych płatkach kwiatów i prześladowanie Bogu ducha winnych duszków, których używają do rozmaitych czynności oraz posług. Charakter mają nie zawsze przyjemny, zwłaszcza kiedy szykanują słabszych. Na czele społeczności Tolinów stoi Arcytolin, wszyscy zaś zmuszeni są do przestrzegania najważniejszego z praw Tolinów – nigdy nie rozmawiać z człowiekiem. Niestety, nieoczekiwany rozwój wydarzeń sprawia, że skrzydlaty ludek dostaje się w ludzką niewolę a jedynym wyjściem z tragicznej sytuacji jest bezpośrednia próba komunikacji z krzywdzicielami. Kto jednak odważy się złamać Pierwsze Prawo Tolinów? I czy ujdzie mu to płazem? Zdecyduje się na to Iskrzak, młody Tolin będący zupełnie nietypowym przedstawicielem swojego gatunku. I nie, nie ujdzie mu to płazem.

Conn Iggulden napisał książkę dla dzieci przesiąkniętą typowo angielskim humorem. Dlatego można w niej spotkać uzdrowiciela Grzebulę, któremu jako lekarstwo na grzybicę zaaplikowano amputację stopy. W innym zaś miejscu bohaterowie z zajęciem rozprawiają nad szczegółami grożącej im egzekucji zastanawiając się jaki odgłos wyda spadający na ich głowy topór. Przykładów takich jak te można w książce znaleźć wiele. Lekturą Tolinów powinny więc zająć się raczej starsze dzieci. Przemawia za tym również lekko naukowy charakter książki. Autor bowiem równoważy szalone przygody Tolinów z ich dociekaniami badawczymi, takimi jak np. zagadnienie ciężkości powietrza, budowy pompy parowej czy balonu. Klimat opowieści dobrze oddają ciekawe ilustracje Lizzy Duncan ilustrujące każdą stronę książki.

Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci to z pewnością oryginalna pozycja zwłaszcza dla polskiego czytelnika. Stanowi przykład opowieści dla dzieci i młodzieży często spotykanych w angielskiej literaturze, łączących w sobie wątki sensacyjne, fantastyczne i naukowe. Książka zawiera w sobie wszystko to w czym lubują się wyspiarze: specyficzny humor, komizm sytuacyjny, satyryczne odwzorowanie narodowych wad i przywar. Lektura ma być bowiem nie tylko zabawna ale i pożyteczna.

Możesz kupić tutaj: Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 172
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Świat Książki
Wymiary: 19.5 x 25.5 cm
ISBN: 978-83-247-1867-2
Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski

1 komentarz:

  1. Może kiedyś przeczytam ją mojemu dziecku, ale do tego jeszcze daleko ;P

    OdpowiedzUsuń