czwartek, 27 stycznia 2011

Renata Bik "Tajemnice Białego Lasu"


Tajemnic ciąg dalszy…

Tajemnice Białego Lasu to książka, która ma szansę spodobać się wielbicielom Narnii. Główni bohaterowie, Kamila i jej mama, Gabriela, a także Mateusz, zwany Śmigaczem, trafiają do niezwykłej krainy. Dziewczynka z mamą wpadają w zaspę, a chłopiec wchodzi do ośnieżonego szałasu. Te miejsca to swoiste wrota przenoszące ludzi do innego świata. Świata, którym zawładnęła Ptasia Wiedźma. Odebrała ona władzę Królowej Lasu i skrywając się pod jej postacią, ciemięży lud, a sprzeciwiających się zamienia w ptaki. Kamilka została wybrana, aby uwolnić tę krainę spod władzy złej wiedźmy. Mateusz zaś, miłośnik przyrody, ma jej pomóc wypełnić misję. Oboje podejmują to wyzwanie i w ten sposób rozpoczyna się dla nich niezwykła przygoda w świecie zamieszkałym przez gadające kawki, rusałki, Władcę Gór czy Słonecznikowe Potwory. Jest jeszcze „wątek dla dorosłych”:) Gabriela, która zostaje odłączona od córki, zostaje zamieniona w ptaka. Kiedy potem odzyskuje ludzką postać, robi niesamowite wrażenie na Franciszku, któremu Ptasia Wiedźma kazała ją zabić...

Choć w powieści Renaty Bik możemy odnaleźć podobieństwa do książek C.S. Lewisa, tak naprawdę ich styl zupełnie się różni. Lewis nie komplikował akcji. W powieści rodzimej autorki dzieje się bardzo dużo, czasem odnoszę wrażenie, że zbyt dużo. Liczba dziwnych postaci, miejsc oraz wydarzeń powoduje, że czytelnik – zwłaszcza na początku – trochę się gubi. W którymś momencie jednak akcja zaczyna być na tyle interesująca, że chcemy po prostu poznać ciąg dalszy.

Szczególnie interesujące wydały mi się wskazówki wychowawcze, które autorka przemyca w książce. Gabriela, która oddzielona od córki, bardzo się o nią niepokoi, jest zachęcana do tego, aby uwierzyć w swoje dziecko i nieco odciąć pępowinę. Córka zaś, „uwolniona” od matki i jej zarzutu: „nie masz wyobraźni”, okazuje się wspaniałą osobą, która potrafi „uratować świat” i rozumie drugiego.

Chciałbym zobaczyć tę książkę z innymi ilustracjami. Bo te są okropne, zupełnie bez wyobraźni. Twarze postaci zostały jakoś wykoślawione i nie budzą żadnej sympatii. W tekście pojawia się też trochę literówek i błędów interpunkcyjnych. To wszystko nie sprzyja swobodnemu odbiorowi książki.

Możesz kupić tutaj: Tajemnice Białego Lasu


Ilustracje: Mateusz Stefanko
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 144
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 9788377221006

1 komentarz:

  1. Literówki i bł. interpunkcyjne to zmora w publikacjach wydawnictw, które nie troszczą się o stronę edytorską książek i skąpią na redakcję i dwie korekty. W Znaku czy WL, PWN itp. (przykładowo) tego typu usterki są niedopuszczalne. Jakość edytorska świadczy o poziomie wydawnictwa i jego szacunku dla czytelnika. Ale sama historia wciąga, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń