poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Dr. Seuss (Theodor Seuss Geisel) "Kot Prot"


Kot Prot jest nieznośny, zwariowany, szalony, dorośli mieliby z nim nie lada problem. Nawet dzieci-bohaterowie w końcu mówią mu: „basta!”. Bo Kot Prot to Specjalista od Psot. Jak już zacznie pokazywać swoje sztuczki, to nie może się zatrzymać i wszystko musi skończyć się jakąś megakatastrofą. Rzeczy dookoła – tort, talerze, akwarium z rybką, sukienka mamy – latają dosłownie! Statyczne pozostają dzieci, które wpatrują się w Kota Prota z rozdziawiona buzią. Tylko rybka za Specjalistą od Psot nadąża, strofując go i przywołując do porządku. Koniec końców Kto Prot znika z domu równie szybko jak się pojawił, pozostawiając – zaznaczmy to! – idealny porządek!

Bajeczka Dr. Seussa to utwór wierszowany. Na język polski przełożył go nie kto inny, a Stanisław Barańczak – najwybitniejszy tłumacz poezji anglojęzycznej (W. Szekspir, E. Dickinson, S. Heaney, T.S. Eliot, E.E. Cummings). Możemy być w tym przypadku pewni dwóch rzeczy. Po pierwsze, otrzymamy dość wolne tłumaczenie tekstu Dr. Seussa. Wystarczy, że zestawię tu pierwsze cztery wersy, abyście sami się przekonali.

Dzień od rana był szary, [The sun did not shine.]
Zimny, mokry, ponury. [It was too wet to play.]
Słońce ani na chwilę [So we sat in the house]
Nie wyjrzało zza chmury. [All that cold, cold, wet day.]

Zawsze w takich sytuacjach powstaje pytanie, czy to jeszcze utwór Dr. Seussa czy już Barańczaka :)

Po drugie, utwór przetłumaczono z finezją. Notka na okładce informuje, że książka „złożona zaledwie z 220 podstawowych słów zapoczątkowała w USA serię książeczek do nauki czytania”. Polskim poczatkującym czytelnikom zdecydowanie naukę składania liter na Kocie Procie odradzam. Prędzej połamaliby język i mocno się zniechęcili. Sami przeczytajcie:

Całe to widowisko
Dodatkowo wzbogacę:
Popatrzcie tylko – ot,
Biorę grabie lub gracę,
Ustawiam gracę z gracją
Na nosie, tak by zgrać ją
Ze skocznym rytmem polki,
Po czym słój z parasolki
Przerzucam wprost na gracę –
I powtarzam tę pracę,
Przerzucając to tacę,
To tort, to tom powieści,
To znów (jeśli się zmieści)
Garnek, donicę, szprotki,
Filiżanki i spodki:
Podziwiajcie kuglarza!
 lub posłuchajcie:



Dlatego wyzwaniem staje się czytanie dzieciom tej zabawnej książeczki. Jeśli ktoś miałby trudności z interpretacją głosową, może wspomóc się płytą dołączoną do książki. Oryginał czyta Robert Gamble (właściciel wydawnictwa Media Rodzina), natomiast tekst polski – Zbigniew Grochal.

Możesz kupić tutaj: Kot Prot

Oprawa: Miękka
Ilość stron: 77
Rok wydania: 2003
Wydawnictwo: Media Rodzina
Wymiary: 16.5 x 22.5 cm
ISBN: 83-7278-085-4
Tłumaczenie: Stanisław Barańczak

4 komentarze:

  1. my mamy anglojezyczne wersje ksiazek o Procie, moje dziewczynki uwielbiaja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tę książkę powinno się polecać jako przykład kunsztu Barańczaka! Tłumaczenie jest chyba lepsze niż oryginał! Pozdrawiam,
    Magda
    tajemnicezatoki.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Wersja Branczaka tragiczna !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. tłmaczenie masakra- chyba ze ktos nie zna oryginał-0 to dla nego wszystko jedno, moze i sie spodoba...

    OdpowiedzUsuń