poniedziałek, 4 kwietnia 2011

„Świerszczyk” nr 07/2011


Bardzo mnie zainteresowały informacje zamieszczone w rubryce „Chcę wiedzieć więcej… o śmiechu”. Czy wiedzieliście, że:

• „zaśmiewając się do łez, pobieramy do płuc nie pół, ale aż półtora litra tlenu”?
• teoria śmiechu to gelatologia?
• profesor Yoji Kimura wymyślił maszynę do mierzenia śmiechu?

Kto by pomyślał, że śmiech można traktować w kategoriach naukowych… Dzieci wiedzą jednak co dobre i zdrowe! Dlatego nie tracą czasu i tak chętnie się bawią, tak często się śmieją, po prostu żyją beztrosko! Lubią spotkania z klaunem, uwielbiają wesołe miasteczka i parki rozrywki. O tychże traktują opowiadania Cyrkowy popis Małgorzaty Strzałkowskiej i Bardzo wesołe miasteczko Dobromiły Smolak. Co ciekawe, w obu tekstach mocno podkreśla się, że nie wszystkich musi bawić i cieszyć to samo. Niektórzy upatrują rozrywek zupełnie w czym innym (to chyba jeszcze echa ostatniego numeru o tolerancji).

A gdyby komuś było mało zrywania boków ze śmiechu, rubryka, o której chyba jeszcze do tej pory nie wspominałam, „Uśmiech numeru”. Na stronie znajdziemy kilka dowcipów oraz żarty w obrazkach. Próbowaliście kiedyś przetestować dowcipy na małych dzieciach? Czy złapią, o co chodzi i dlaczego można się pośmiać?


Bardzo nam się też podoba rubryka „Szukamy… i już mamy!”. Na rozkładówce ilustratorzy Anita Andrzejewska i Andrzej Pilichowski-Ragno stworzyli obrazek różnych dziwnych stworzeń, insektów, przedmiotów, liter z tak zwanych odpadków. Jest na przykład pająk zrobiony z kokosa (odwłok), metalowego czegoś (głowotułowie) i nitek (odnóża). Albo chyba bocian zrobiony z koperty (korpus?), starej drewnianej klamerki (dziób), starych kabli (nogi), metalowego czegoś (głowa). Bardzo to inspirujące!!! Zadanie polega na tym, aby odnaleźć odpowiednie elementy czy całości (na przykład muchę, baranie rogi czy rybę i ości).

Polecam! Ja sama zawsze chętnie trochę przy „Świerszczyku” główkuję!

Strona "Świerszczyka"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz