poniedziałek, 9 maja 2011

David McKee "Elmer i Róża"


Janek, który dotąd gustował w książkach disneyowskich, w końcu otworzył się na inne lektury. Do tej pory jedynie dwóm książkom (Lokomotywa Tuwima i Gdzie jest tort?) udało się zainteresować trzylatka. Zawsze kiedy proponowałam coś ambitniejszego niż Złomek i traktory czy Kubuś Puchatek, spotykałam się z odmową. Stawało na Jankowych lekturach, które czytałam autentycznie do znudzenia. Mam wrażenie, że to taki etap w rozwoju małego czytelnika – najpierw książki gryzie, potem lubi czytać tylko wybranych kilka z reguły pstrokatych i kiczowatych, dopiero około trzeciego roku życia otwiera się na książkę obrazkową. Wydaje mi się, że z Martą było podobnie… W każdym razie dziś nastąpiło duże otwarcie się naszego Janka. Za sprawą Elmera! Potem czytaliśmy jeszcze Mamę Mu i Jak tata pokazał mi wszechświat z wielkim zainteresowaniem.

Kolejna część przygód słonia w kolorową kratkę przynosi refleksję, że każdy jest wyjątkowy. Choć czasem wydaje nam się, że niektóre persony są nieciekawe, że koleżanka to taka szara myszka, w pewnych okolicznościach może okazać się, jak bardzo się mylimy. Elmer uczy, by się nie uprzedzać i pozostawać otwartym na innych.

Zainteresowały mnie bardzo ilustracje do Elmera. Przypominają mi sztukę Tingatinga. Określenie pochodzi od nazwiska Edwarda Saidi Tingatinga, urodzonego w 1932 roku w Tanzanii. Jego obrazy, przedstawiające afrykańskie zwierzęta, wyróżniają się bogactwem kolorów oraz „wygiętą” kreską. Prace są proste i po dziecięcemu naiwne, bije z nich wyjątkowy optymizm i radość. Tingatinga znalazł wielu naśladowców. McKee pomysłem na kolorowe słonie (w części Elmer i Róża poznajemy Wilbura w czarno-białą kratkę, dziadka Eldo w żółte trójkąty oraz różową Różę) zdaje się z Tingatinga czerpać. Zresztą świat afrykańskiej przyrody jest również wielobarwny – różowe liście, pomarańczowe i żółte drzewa, fioletowa pantera, niebieskie ptaki… Autor nie tylko więc nawiązuje nić porozumienia z dzieckiem, które potrafi widzieć świat w zupełnie innych kolorach niż dorosły, ale także wpisuje się w szerszy kontekst kulturowy.

 (Sztuka tingatinga - obrazek pochodzi ze strony Lublin.eu)

Elmer świetnie się sprawdza u początkujących małych czytelników!

Możesz kupić tutaj: Elmer i Róża

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 32
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Papilon
Wymiary: 23.6 x 27.0 cm
ISBN: 9788324596621
Tłumaczenie: Dominika Dominów

1 komentarz:

  1. Witaj! Od wczoraj mamy Elmera (Elmer i Nieznajomy)- kupiliśmy po Twojej rekomendacji. Oprawa graficzna książki rzeczywiście jest fantastyczna, bardzo nam sie podoba. Historia też dość interesująca. Ale pod względem językowym to jednak nadal nie jest ideał... Wciąż się zastanawiam, dlaczego literatura dziecięca musi tak rozczarowywać pod tym względem:(

    OdpowiedzUsuń