środa, 13 lipca 2011

Dorota Gellner "Dzieci w ogrodzie"

Recenzję napisała joangot!



Dzieci w ogrodzie to zbiór dwudziestu trzech wierszy poetki Doroty Gellner i tyluż obrazów artystki Wiesławy Burnat opowiadających o ogrodzie. Podczas pierwszej lektury towarzyszyły mi dziewczynki – moja córka wraz z przyjaciółką. Obie skończyły trzy lata i uwielbiają, kiedy możemy wspólnie pochylić się nad książką. Ta była wyjątkowa!

Tekst i ilustracje wspaniale ze sobą współgrają. Książka jest solidnie wydana i cieszy oczy szatą graficzną. Wiersze nie tylko opisują ogród o różnych porach dnia i nocy czy roku, przy zmiennej pogodzie , ale także jego nastroje, emocje i kolory. Dzięki niezwykle barwnym, ciepłym ilustracjom, których bohaterką jest najczęściej mała dziewczynka o dużych błękitnych oczach, mamy wrażenie, że utwory opowiadają o jej uczuciach i wrażeniach. Czasem jest wesoła jak w wierszu Pod kasztanem, który kończy się słowami:

Nagle – co to? W trawie łzy? Spadły
z drzewa. I to trzy! Lalka płacze na orzechu.
Popłakała się ze śmiechu!

Czasem podczas przechadzek ogród wydaje się jej nieco straszny (wiersz Ścieżką poplątaną):

Ścieżką dziką, poplątaną idę z lalką
rozczochraną. Drzewa złoszczą się i trzeszczą,
włosy dziwnie nam szeleszczą…

W ogrodzie można spotykać niezwykłych gości – ogrodowego duszka, pawie, wróżkę. Teksty, mimo że są adresowane do dzieci, nie kłują w oczy nachalnym rymem, mają swój rytm, swoją energię i bije od nich taki spokój, że leniwie przerzucamy następną stronę ciekawi atmosfery kolejnego utworu.

Dziewczynkom najbardziej spodobał się wiersz Pranie:

Rozwiesiły ciotki pranie. Gdzie? Na sznurze.
Przy altanie. Prześcieradła i sukienki, biel
i czerwień, róż i błękit, skrawki złota
i zieleni… Nagle sznur się w tęczę zmienił!
(…)
A po tęczy ciotki człapią i obydwie zgodnie
sapią:
– Cóż… Do słońca stąd tak blisko.
Dobrze wyschnie nam tu wszystko!

Musiałam go przeczytać trzy razy, a wieczorem córka upomniała się o niego ponownie. Mnie z kolei utkwił w pamięci wiersz Wśród ostów, który pokazuje, jak nasza mała bohaterka o wodnitych oczach radzi sobie ze złością:

Postałam, podumałam, wśród ostów złość
schowałam. W gęstwinie ją ukryłam, na kolcu
zawiesiłam. (…)

Jeszcze jedno słowo o ilustracjach, które ułożone w mozaikę tworzą okładkę książki i we fragmentach pojawiają się na wyklejce. Córka potraktowała te miniatury ilustracji jak spis treści i w ten sposób wskazuje mi, który wiersz mam jej przeczytać. Aż żałuję, że nie ma tam wszystkich wzorów…


Na okładce znalazł się obraz Władysława Podkowińskiego Dzieci w ogrodzie z 1892 roku, który wspaniale nawiązuje do atmosfery tomiku. Jeśli chcemy wprowadzać dzieci w świat poezji, to książka Doroty Gellner jest zdecydowanie warta uwagi. Zachęcam do lektury!

Możesz kupić tutaj: Dzieci w ogrodzie

Ilustracje: Wiesława Burnat
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 48
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Wilga
Wymiary: 23.5 x 28.0 cm
ISBN: 9788325902698

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz