czwartek, 21 lipca 2011

W GW rozmowa z Katarzyną Bogucką

Zachęcam do przeczytania kolejnego wywiadu z cyklu "ludzie od książek"!

 Ilustracja Katarzyny Boguckiej do książki "M.O.D.A." Katarzyny Świeżak (wyd. Dwie Siostry)

Przed tygodniem doświadczony wydawca, dziś autorka ilustracji, które przebojem zdobywają serca i oczy czytelników - Katarzyna Bogucka. To już druga wakacyjna rozmowa z cyklu "Ludzie od książek.

Co panią w ilustracjach denerwuje?

- Chyba większość rodziców, a i wydawców niestety też, uważa, że dziecko jest kimś infantylnym. Trzeba więc je zarzucić ładnymi kwiatkami i oby tych kwiatków było więcej, żeby były jeszcze większe oczy i szerszy uśmiech, no i oby żywsze kolory. Koniecznie żółte i czerwone. Tego najwięcej się produkuje. Ale na szczęście nie wyłącznie. Jadąc z Torunia, miałam w głowie te wielkie wydawnictwa, o których marzyłam, aby być w nich wydana - Wytwórnia, Dwie Siostry. Tymczasem na miejscu okazało się, że to są jedno-, dwuosobowe oficyny, które działają, bo mają taką potrzebę, a nie dlatego, że to się opłaca. Naprawdę byłam tym zaskoczona. Wchodząc na stronę internetową, oglądając książki, wydawało mi się, że to zatrudniające mnóstwo osób firmy. Tym większego nabrałam dla nich szacunku.

Podejrzewam, że część rodziców wychodzi z założenia, że po co kupować drogą książkę, skoro są takie po 5 zł. Tak naprawdę to nie mam z tym problemów, niech kupują książki po 5 zł, ale niech także wybierają dla swojego dziecka rzeczy wartościowsze. Żeby było różnorodnie, żeby dziecko mogło wyrobić swój gust.

Książki z czyimi ilustracjami trzyma pani na półce?


- Nazwiska hasła: Witwicki, Stanny. Niedawno moi rodzice przeprowadzali się, wszystkie swoje książki z dzieciństwa przytuliłam i przygarnęłam wtedy do siebie. Z tych nowszych natomiast śmietankę - książki z ilustracjami Marty Ignerskiej, Moniki Hanulak, Agaty Dudek. W tym roku miałam przyjemność pojechać na targi do Bolonii, cudownie było. Ale znów się zdziwiłam - tym jak dużo jest na nich książek gadżetów. Stoją wielkie smerfy, hallo Kitty, a gdzieś tam książeczka z boku. Ale ciekawych rzeczy też jest całkiem sporo, oczywiście zrobiłam zakupy, a teraz od czasu do czasu coś sobie wyciągam i oglądam.


Treść wywiadu znajdziesz TUTAJ!

3 komentarze:

  1. Całkiem interesujący wywiad :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wywiady, więc ogromnie dziękuję Ci za publikację tych fragmentów i odnośników, bo z entuzjazmem czytam każdy z nich ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszę się "hello kitty" a nie jakieś "halo"proponuję rozpocząć naukę angielskiego.

    OdpowiedzUsuń