środa, 3 sierpnia 2011

Joanna Sorn Gara "Pan Toti i powódź"

Recenzję napisała joangot!


Pan Toti i powódź to kolejna z serii niewielkich książeczek ilustrowanych przez samą autorkę, których bohaterem jest maleńki, ale niezwykle zaradny Pan Toti. Jest to człowiek wielkości paluszka, zamieszkujący pień starego drzewa na pewnej wyspie. Niedaleko mieszka Hehel – jego przyjaciel, a po drugiej stronie rzeki znajduje się dom złośliwych bliźniaków. Pan Toti pod podłogą swojego mieszkania ma kopalnię, w której często szuka skarbów. Już dawno wykopał w niej korytarz i kiedy tylko najdzie go ochota, zapuszcza się do swoich podziemi. W historyjce poświęconej powodzi Pan Toti znajduje w kopalni metalową rurę. Zaraz też dzwoni do swojego przyjaciela Hehela, aby pochwalić się zdobyczą. Następnie dwaj maleńcy panowie starają się zrobić z tej rury jakiś użytek. Pomysłów mają wiele, ale podczas realizacji natrafiają na różne problemy. W trakcie urzeczywistnienia jednego z projektów potrzebna jest im pomoc złośliwych bliźniaków, którzy po raz kolejny oszukują Pana Totiego i Hehela. Taką mają naturę. Jednak już tego samego dnia okazuje się, że bliźniacy potrzebują pomocy, bo ich dom zalewa powódź. Hehel jest nieco niechętny, gdyż pamięta o niedawnej przykrości, której doświadczyli od tej złośliwej pary, ale Pan Toti po chwili namysłu mówi: „Może kiedy okażemy im dobro, staną się lepsi?”. W dalszej części wszyscy bohaterowie starają się uratować dom złośliwych bliźniaków. Czy im się to uda?

Pan Toti i powódź jest zgrabnie opowiedzianą historią, która uczy młodych ludzi kreatywnego myślenia. No bo niby co można zrobić z metalowej rury? Wydawałoby się, że niewiele, prawda? Nasi bohaterowie wspólnymi siłami konstruują z niej wózek i huśtawkę. Nie wszystkie projekty są udane? – to nic nie szkodzi. Nie zniechęcają się w staraniach, aby znaleźć dla tego przedmiotu właściwe zastosowanie. Pan Toti ma dobre serce i jeśli ktoś potrzebuje pomocy, to stara się bez zbytniej zwłoki udzielić wsparcia. Czytelnik między wierszami wyczyta, że malutkiemu człowiekowi sprawia radość sam fakt, że może być użyteczny dla drugiego, nawet jeśli są to mało przyjaźni bliźniacy.

Książka jest zaadresowana dla nieco starszych dzieci (6-8 lat). Myślę, że zwłaszcza chłopcy będę z zaangażowaniem śledzić poczynania bohaterów. Ilustracje są tak skomponowane z tekstem, że przedstawiają poszczególne etapy powstawania projektów, od pomysłów, skojarzeń i rozważań, poprzez czarno-białe rysunki zaplanowanych obiektów, na finalnych rozwiązaniach kończąc. Autorka przedstawiła świat i postacie w sposób niezwykle prosty, plastyczny i ciepły. Z przyjemnością oglądamy poszczególne strony, a dzieci mogłyby z powodzeniem odtwarzać niektóre rysunki.

Warstwa edytorska książki również wyróżnia się nieco na tle podobnych publikacji. Dialogi poszczególnych postaci są zaznaczone w tekście innym kolorem, co ułatwia dzieciom rozpoczynającym edukację szkolną samodzielne czytanie. Pan Toti „mówi” na czerwono (chyba lubi ten kolor, bo nosi czerwone ubranko i kapelusz, a na śniadanie zjada poziomki), Hehel „mówi” na niebiesko, a złośliwi bliźniacy – w kolorze brązowym.


Ciekawostki :) W książeczce znajduje się przepis na Ciasteczka Pana Totiego, mapa wyspy, na której mieszkają bohaterowie oraz krótka lekcja astronomii z gwiazdozbiorem Wielkiego Psa. Ponadto zapraszam do odwiedzenia strony Pana Totiego , gdzie znajdziemy sklepik, w którym można kupić poszczególne tytuły z serii, dowiedzieć się o tym, kiedy i gdzie można spotkać autorkę, Joannę Sorn Gara lub wydrukować kolorowanki z Panem Totim.


Inne tytuły z serii o malutkim człowieku to: Pan Toti, Pan Toti i czarodziejska różdżka, Pan Toti i ufoludki.

Możesz kupić tutaj: Pan Toti i powódź




Ilustracje: Sorn Gara
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 48
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Skrzat
Wymiary: 190x200 mm
ISBN: 978-83-7437-629-7

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz