wtorek, 10 stycznia 2012

Katarzyna Wojtas "Wirtualny nieprzyjaciel"


Książka Wirtualny nieprzyjaciel została opublikowana w ramach serii Błękitny laptop, która to ma opowiadać o królewnie Amelii zafascynowanej Internetem. Jej przygody w założeniach mają stanowić pretekst do rozmowy o zagrożeniach związanych z siecią. Oczywiście pomysł jest szlachetny, mądry i bardzo go popieram, jednak wykonanie wydaje mi się mocno chybione.

Królewna Amelia jest izolowana od świata przez rodziców. Żyje w pałacu, pośród służby, bez przyjaciel i możliwości chodzenia choćby do szkoły. Zamiast tego ma wszystko inne, przede wszystkim bogactwa, a wkrótce także własnego laptopa. Oczywiście z ograniczonym dostępem do Internetu. Jak się jednak okazuje, rodzicom tylko sie wydaje, że zabezpieczyli komputer córki. Ta odkrywa w niedługim czasie możliwości jakie dają jej fora internetowe i skrzynka mailowa. Nawiązuje przyjaźni z rówieśnikami, przede wszystkim z Zosią, która już wkrótce ma obchodzić urodziny. Amelka prosi ogrodnika o pomoc w wymknięciu się z pałacu, co jej się udaje. Niestety ogrodnik okazuje się podłym szantażystą, który porywa dziewczynkę, aby żądać okupu.

Co jest trudne do zaakceptowania to pewna sztuczność i nieprawdziwość świata przedstawionego. Z jednej strony mamy Amelkę-królewnę, pałac, służbę, ogrody – a więc to wszystko co dzieciom nieodłącznie kojarzy się z bajkami i, jeśli już, światem zamierzchłej przeszłości, z drugiej zaś – nowoczesność w postaci laptopów, szybkich samochodów, systemu alarmowego i komórek. Mnie to potwornie zgrzyta, a dzieci będą jeszcze bardziej bezlitosne. Nie rozumiem, dlaczego autorka nie mogła akcji umieścić w świecie dzisiejszym, a bohaterka nie jest zwykłą dziewczynką, która na przykład jest bardzo nieśmiała. Domyślam się, że chodziło o kwestię porwania dziecka dla okupu, ale przecież i to łatwo przełożyć na dzisiaj, dając zwykłej dziewczynce niezwykłych rodziców (gwiazdy filmowe). Wystarczyłoby.

Razi mnie też warstwa ilustracyjna. Nie lubię tego typu obrazków, które nieudolnie naśladują rzeczywistość.


Możesz kupić tutaj: Wirtualny nieprzyjaciel 

Ilustracje: Andrzej Krawczak
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 70
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Sztuka i Wiedza 
Wymiary: 15 x 21 cm
ISBN: 978-83-63261-04-7

3 komentarze:

  1. Rzeczywiście dziwne jest to,że mieszka w pałacu,a są też laptopy i takie tam rzeczy.. Pałace kojarzą się z dawną przeszłością,starymi czasami i tak to powinno być. Książka w ogóle mnie nie zaciekawiła,po Twojej recenzji zdecydowanie ją sobie odpuszczę. Trzeba dodać jeszcze to,że nie przepadam za polskimi autorami..

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tą książkę. Moja córka czytała ją niedawno. Uważam, że autorka świadomie w ten sposób skonstruowała fabułę, która przeznaczona jest dla dzieci, zwłaszcza dziewczynek, i to im przede wszystkim powinna się podobać. Moja dziewięcioletnia córka czytała i bardzo jej te wszystkie królewny i pałace przypadły do gustu.Przy okazji czegoś się nauczyła, a o to przecież chodziło. Ja książkę polecam. Łączy przyjemne z pożytecznym, a to niełatwe zadanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie znam, ale zerknę co to w ogóle jest, bo lubię polskich autorów i uważam, że moje dzieciaki powinny ich czytać. W recenzji natomiast zaciekawiło mnie to, dlaczego autorka (recenzji) uznaje połączenie świata królewskiego ze współczesnym za sztuczne? Może warto napisać maila do kancelarii królowej Elżbiety II i ją o to zapytać? :)

      Usuń