wtorek, 6 marca 2012

Barbara Baraldi "Scarlett"

Recenzuje Asia Sąsiadek!



Nie kupiłabym i nie polecam, ale nie żałuję, że przeczytałam. Powieść rozpoczyna się prologiem. Przerażającym, mrocznym i tajemniczym. Od razu pojawia się postać o czerwonych oczach. Dzieje się coś złego. Jest to swego rodzaju zapowiedź późniejszych wydarzeń.

Akcja powieści rozgrywa się w przepięknym włoskim mieście. Główną bohaterką jest nastolatka o imieniu Scarlett. Musi zostawić chłopaka, który wyznał jej miłość i przeprowadzić się wraz z rodziną do Sieny. Szybko odnajduje się w nowym miejscu i sytuacji. Zapomina o miłości. Poznaje nowe przyjaciółki: Catering i Ganzianę. Poznaje także chłopca, Umberto, który się w niej podkochuje. Jednak dziewczyna zafascynowana jest basistą zespołu Dead Stones, Mikaelem. Po pewnym czasie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Scarlett będzie musiała zmierzyć się nie tylko z kłopotami miłosnymi, ale także, a może przede wszystkim, z siłami zła, które będą ją wyniszczać. Wkrótce zostanie zamordowany jej przyjaciel, a ona stanie się ofiarą przedziwnej i przerażającej zjawy…

Czytałam tę książkę dwa razy, do napisania tej recenzji siadałam co najmniej razy osiem…Mam względem niej mieszane uczucia. Gdy tylko zobaczyłam okładkę, wiedziałam, że tak będzie. Jest ona czarna, mroczna i miękka, ale niezwykle miła w dotyku, jakby aksamitna. Od razu odczytałam ją jako zapowiedź tego, co znajdę w środku. Opowieść o delikatnej młodej dziewczynie, która przeżywa rozterki i dylematy wieku nastoletniego, pierwsze miłości, kłótnie rodziców, nowi znajomi, ot, typowe problemy związane z dorastaniem. Ale te typowe nastoletnie życie przeplata się z wątkiem nadprzyrodzonych istot. Nie, w powieści nie znajdzie się potworów, wilkołaków, zombie czy też wampirów, wprowadzone są natomiast mroczne postaci o wyraźnie zaakcentowanych głębokich czerwonych oczach. Niezaprzeczenie zarysowany jest klimat tajemnicy, zła i momentami nawet grozy.

Cała historia jest napisana pięknym językiem. Autorka maluje słowem. Doskonale opisuje wszystkie miejsca i zdarzenia. Świat przedstawiony jest niezwykle barwnie, tak że słowa napisane na kartkach książki zmieniają się w piękny obraz. Bardzo wyraźnie zaznaczone są uczucia głównych bohaterów. Ich rozterki, marzenia i obawy opisane są w bardzo realistyczny sposób. Wszystkie emocje przeżywa się razem z nimi.

Jednakże mimo ciekawej opowieści, która jednocześnie zaciekawia i przeraża, są rzeczy, które sprawiają, że chce się odłożyć tę książkę na półkę. Fabuła jest bardzo przewidywalna i schematyczna. Zarówno wątek miłosny, jak i wątek grozy są bardzo podobne do tych, które prezentowane są w innych powieściach typu paranormal romance.

 Ponadto cała historia opisana jest na 336 stronach i podzielona aż na 87 rozdziałów. Nie ułatwiało mi to czytania.

Osobiście nie lubię tego typu powieści. Martwi mnie to, że młodzież coraz częściej sięga po mroczne historie. Niepokoi mnie ta fascynacja złem i nadprzyrodzonymi mocami. Niepokoi mnie także sama autorka, gdyż jak pisze wydawnictwo:

Barbara Baraldi jest autorką kilku powieści i zbiorów opowiadań o tematyce nor. Zbiera gotyckie lalki i tworzy amulety zgodnie z fazami księżyca. 

Zdecydowanie wolałabym, żeby młodzi ludzie czytali książki pozytywne, takie, które mogą być odskocznią od codziennego brutalnego świata. Takie, które niosą swą treścią jakąś naukę i ponadczasowe przesłanie.



Możesz kupić tutaj: Scarlett

Oprawa: Miękka
Ilość stron: 366
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Wymiary: 19.5 x 12.5 cm
ISBN: 9788326501548

1 komentarz:

  1. Zgadzam się w zupełności z Twoją opinią. Tymczasem zapraszam do udziału w wygrywajce:) http://popoludniezksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń