środa, 18 kwietnia 2012

Joanna Guszta "O psie, który szukał"


Mam problem z książką Joanny Guszty. Z jednej strony, jest świetna pod względem edytorskim, ma bardzo dobre ilustracje, temat zdawałoby się też ciekawy. Z drugiej jednak – brakuje mi w tej historii sensu. Bo główny bohater – Pies – biega po mieście i czegoś szuka. Szuka przez co najmniej osiemnaście stron, aby w końcu zatrzymać się na wzgórzu, gdzie dolatują zapachy całego miasta. Ta scena przypada gdzieś w połowie książki. I właśnie tam nosa psa dolatuje ten właściwy, pożądany zapach i pies znów szuka – choć tym razem już wie konkretnie, gdzie ma się udać. I tak leci druga połowa książki. Myślę sobie – no tak, pięknie rozbudowany, do granic wytrzymałości czytelnika, motyw drogi:) I właściwie o tej książce nie potrafię powiedzieć nic więcej…

Dopisane 10 marca 2013

Muszę zrewidować nieco swój pogląd na temat tej książki. Od jakiegoś czasu Marta zawzięcie przeglądała książkę Joanny Guszty. Dziś przyszła z nią do mnie, by powiedzieć: "To jest moja ulubiona książka". Cóż było robić - trzeba było czytać! Nagle historia z motywem drogi odkryła przede mną nowe oblicze. A gdyby tak uznać poszukiwania, którym oddaje się pies, za pretekst do tego, by opowiedzieć coś innego. Na przykład o zapachach miasta i o mieście w ogóle. Rzucić kilka snopów światła na różnych ludzi - nie opowiadać o nich zbyt wiele, jedynie zasygnalizować tak, aby zainspirować czytelnika do dopowiadania lub do odkrywania... Ja osobiście poczułam jakąś taką zachętę do tego, by patrzeć na miasto, na ludzi i zastanawiać się, kim są i co robią. Kiedyś na studiach ja i mój przyjaciel uwielbialiśmy się zrywać z nudnych wykładów i siadać w parku na ławeczce. Patrzyliśmy na ludzi, którzy przechodzili zaaferowani swoimi sprawami. "-Patrz - ten pewnie ma znerwicowaną żonę, która mu suszy głowę, dlatego taki wiecznie pochylony chodzi"; "A ta pani jest sopranistką i dziś wieczór ma bardzo ważny występ, od którego zależy jej rozwijająca się kariera". Ludzie zawsze okazywali się fascynujący w naszych wyobrażeniach!!!

Więc chcę powiedzieć, że O psie, który szukał to świetna książka:):):)

Możesz kupić tutaj: O psie, który szukał 

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 42
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Ładne Halo 
Wymiary: 17.0 x 24.0 cm
ISBN: 9788362856831

2 komentarze:

  1. Lubie Twoje obiektywne recenzje. Masz dar pisania. Podziwiam i serdecznie pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, nie wiem czy milsza jest wiadomość, że to ulubiona książka czyjegoś dziecka, czy bardziej cieszy zmiana zdania dorosłego, który w dodatku dobrze zna się na książkach :) ile lat ma Marta?

    OdpowiedzUsuń