sobota, 9 stycznia 2010

Łukasz Wierzbicki "Afryka Kazika"


Afryka Kazika naprawdę ma szansę wejść do klasyki literatury dziecięcej. Dlaczego?

Po pierwsze, pokazuje niezwykłą osobę. Tytułowy Kazik nie jest bowiem postacią wymyśloną. To człowiek z krwi i kości. W latach 30-tych XX wieku Kazimierz Nowak samotnie przejechał Afrykę na rowerze. Autor omawianej tu książki jako dziecko słuchał opowieści dziadka o tym niezwykłym człowieku. Po latach postanowił sam o nim napisać. Zebrał listy pana Kazimierza, które zostały opublikowane w gazetach, aby jak najwierniej o nim opowiedzieć.

Po drugie, historia jest świetnie napisana. Opowieść podzielono na krótkie rozdziały. Mnóstwo w nich przygód, jak ta o skoczku pustynnym, który z koca Kazika robi sobie legowisko, albo o hipopotamach wpraszających się do namiotu bohatera. Dziecko nie ma okazji się znudzić, a intrygujące wydarzenia całkowicie go wciągają.

Po trzecie, opowieść o Kaziku ma wymiar edukacyjny. Co osobiście uważam za najcenniejsze. Dziecko nie tylko uczy się, że warto mieć pasję, szukać zainteresowań, być ciekawym świata, bo wtedy życie jest po prostu barwne (i założę się, że większość młodych czytelników tak właśnie reaguje – przebiera się za podróżnika, idzie do ZOO, wsiada na rower, organizuje wyprawy)! Otrzymuje również niezwykłe świadectwo wytrwałości, uporu w dążeniu do celu. Zdaje sobie sprawę, że to, co cenne, wymaga trudu. Kazik podpowiada:

„Wędrując przez dżunglę niełatwo jest odnaleźć właściwą ścieżkę, dlatego zazdroszczę czasem słoniom i małpom, którym ścieżki nie są do niczego potrzebne. Słonie są wystarczające silne, by przebić się przez gąszcz splątanych roślin. Małpy również nie potrzebują ścieżek, skaczą z drzewa na drzewo.”

I ostatecznie – wydźwięk historii jest jednoznaczny. Zwykłą uprzejmością, otwartością, łagodnością można wywalczyć więcej niż jakąkolwiek bronią, co w dzisiejszych dzikich i barbarzyńskich czasach jest nauką wyjątkową.

Tej książki nie może zabraknąć na półce z książkami dla dziecka.

Możesz kupić tutaj: Afryka Kazika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz