środa, 24 listopada 2010

Zbigniew Dmitroca "Literki na cztery fajerki"


Jakiś czas temu wspominałam, że Marta uwielbia rysować zwierzęta z kreskówek według Szkoły rysowania. Założyłyśmy zeszyt, który powoli zapełnia się delfinami, słoniami, ptakami… Córka maluje, a ja podpisuję obrazki nazwą zwierzątka, drukowanymi literami. Bodajże przy trzecim rysunku zauważyłam, że Marta kopiuje nie tylko zwierzaki, ale także litery, które ja piszę. Uznałam, że to zainteresowanie warto wykorzystać i rozwinąć. Od czasu do czasu więc poznajemy alfabet.

Literki na cztery fajerki stanowią jedną z naszych „pomocy edukacyjnych”. Oprócz tego, że układamy z klocków i kredek A czy T, przyglądamy się danej literze w książeczce. Każdej poświęcono tu rozkładówkę. Na stronie króluje oczywiście duży „portret” litery – jest drukowana, prosta, nieudziwniona, czarna na białym tle. Do tego dołożono wierszyk będący spisem słów rozpoczynających się od interesującej nas litery oraz oryginalne ilustracje Krystyny Lipki-Sztarbałło. Przyznam szczerze, że nie czytamy wierszy tradycyjnie. Ponieważ córka nie potrafi podać słów, które rozpoczynałyby się na przykład od B, wykorzystuję wierszyk jako zbiór zagadek. Sami powiedzcie, czy podany tu fragment do odgadywania nie zachęca:

But – powinien być wygodny
Byczek – ryczy, gdy jest głodny,
Bilion – ma dwanaście zer,
Bryndza – to góralski ser.

Według mnie książka dobrze spełnia swoje zadania, jeśli tylko nie traktować jej jak podręcznik do nauki alfabetu, ale jak pomoc do sympatycznej, językowej zabawy. A zatem nam udaje się:

• poznawać nowe litery
• rozwijać zasób słownictwa
• gimnastykować umysł (zagadki) i język
• uwrażliwiać na piękno (ilustracje)
• sensownie spędzać wolny czas
• uczyć się poprzez zabawę

Polecam i Wam zabawę z literkami:)

Możesz kupić tu: Literki na cztery fajerki 

Ilustracje: Krystyna Lipko-Sztarbałło
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 64
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Świat Książki
Wymiary: 21.5 x 27 cm
ISBN: 978-83-247-1456-8

1 komentarz: