poniedziałek, 27 grudnia 2010

"Agnieszka Osiecka dzieciom"


Nasza Księgarnia z okazji 90-lecie istnienia wydawnictwa dokonuje podsumowań. Pisałam już o rewelacyjnej pozycji, będącej reprintem małych kwadratowych książeczek z serii Poczytaj mi, mamo. Z podobną czułością pochylono się nad twórczością Agnieszki Osieckiej. W tomie Agnieszka Osiecka dzieciom zebrano cztery dłuższe opowieści (Dzień dobry, Eugeniuszu, Dixie, Wzór na diabelski ogon oraz Ptakowiec) oraz cztery formy krótsze, w których dominuje mowa wierszowana. Tekstom towarzyszą cudowne ilustracje Elżbiety Wasiuczyńskiej, która zdołała oddać nastrój opowiadań, ale i chyba sportretować kawałek duszy samej Osieckiej.



Nie znałam tekstów dla dzieci Agnieszki. Ba, nawet jej o to nie podejrzewałam. Poetka zaskoczyła mnie swoją wyobraźnią. Tu w każdym zdaniu wydarza się coś istotnego, co powoduje, że fabuła postępuje do przodu jak we współczesnych, amerykańskich filmach akcji. Momentami nie nadążałam:) Do tego kolejne przygody glinianego ptaka Eugeniusza czy czerwonego samochodu Dixie i dzieci, Marka i Karoliny są tak odrealnione i absurdalne (na przykład pomysł czapli, by zagrać Eugeniuszem jak piłeczką do ping-ponga), że poważne podejście do tych historii może znaczenie uniemożliwić ich „radosny odbiór”.

Osiecka nie bawi się w moralizatorkę czy wychowawczynię pokoleń. Odnoszę wrażenie, że chodzi jej tylko o zabawę. Tak dzieci, jak czytających im dorosłych. W jej tekstach bowiem pojawiają się konteksty literackie czy aluzje do rzeczywistości PRL-u, które są co prawda dla dzieci zupełnie nieczytelne, ale mogą ubawić rodziców. Osiecka subtelnie też, jakby za pomocą pacnięć pędzla na kartce, wskazuje na piękno i brzydotę świata otaczającego bohaterów. Dorośli zdają sobie sprawę od razu, że to rzeczywistość burego PRL-u. W nim Osiecka znajduje swoje miejsca, które stanowią azyl, które pozwalają nieco odlecieć i znaleźć się tam, gdzie byśmy chcieli. Te miejsca to przede wszystkim Mazury (Karwica Mazurska, Krzyże), Saska Kępa czy Park Skaryszewski.

Mnie najbardziej spodobał się absurdalny humor we Wzorze na diabelski ogon (tu ilustracje Wasiuczyńskiej zdecydowanie zmieniają swój charakter). To zbiór opowieści o pewnej klasie, ich Fizyku oraz tajemniczym nieco Belzebubie Rączce vel Belo. Polecam zwłaszcza nauczycielkom fizyki – myślę, że teksty mogłyby służyć za wspaniałą pomoc naukową:)



Osiecka w odświeżonej wersji to smaczny kąsek zwłaszcza dla myślących inaczej, czujących głębiej... ogólnie dla pozytywnych wariatów ;)

Możesz kupić tutaj: Agnieszka Osiecka dzieciom


Ilustracje: Elżbieta Wasiuczyńska
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 280
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wymiary: 16.5 x 21.5 cm
ISBN: 978-83-10-11859-2

4 komentarze:

  1. Osiecka dzieciom to wspaniała propozycja dla dzieci i dorosłych. Absurdalny humor, fantastyczni bohaterowie i ich przygodny i niuanse z czasów PRL-u poukrywane między wierszami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała książka:) Wcześniej nie wiedziałam, że Osiecka pisała dla dzieci. I szczerze mówiąc nie potrafię zdecydować co jest lepsze - teksty dla dorosłych czy dla dzieci. A Eugeniusz jest cudny!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wydano ten zbiór. Wydawnictwo bardzo się przyłożyło. Książeczka wygląda przepięknie. Aż chciałoby się ją schrupać. Jest taka kolorowa, opatrzona idealnie dopasowanymi do opowiadań rysunkami. Coś pięknego.

    OdpowiedzUsuń
  4. I trafia idealnie w gust dzisiejszych dzieci. Te opowiadania podobają im się tak samo jak nam kiedyś. Bajeczki są uniwersalne

    OdpowiedzUsuń