poniedziałek, 4 listopada 2013

"Poczytaj mi, mamo, jeszcze raz"


Bardzo, bardzo chciałam przeczytać opowieści dopisane przez współczesnych do cyklu Poczytaj mi, mamo. Interesowało mnie, jakie tematy podejmą; czy współczesne realia znajdą odbicie w tych historiach; czy będą jakieś nawiązania; jak poradzą sobie ilustratorzy i – prawie najważniejsze – jakie nazwiska zostaną zaproszone do współtworzenia tego projektu.

Zaskoczyły mnie dwie kwestie.

 Pierwsza – udało się „naszym” wpisać w styl, założenia serii. Gdybyśmy powkładali najnowsze opowieści w te z poprzednich trzech części „Poczytaj mi mamo” (pierwsza, druga, trzecia) i nie podali nazwisk (i pominęli tych kilka drobiazgów świadczących o naszych czasach jak Internet) – mało kto by się zorientował. Historia o „Bezdomnych duchach” Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby jest jedną z nich. Bardzo przypomina mi opowieści Heleny Bechlerowej „Przygoda na balkonie” (I tom), Wandy Chotomskiej „Mój piękny, złoty koń” (II tom) czy tejże „Trzymaj się, Kamil” (II tom). Wszystkie dotykają dziecięcego cierpienia (czasem choroby), są niezwykle melancholijne i kiedy je czytamy, jakoś serce się ściska. A z kolei „Biuro Rzeczy Wymyślonych” wpisuje się w klimat tekstów, które i wtedy, i dziś zilustrował Lutczyn – specjalista do przedmiotów. Myślę tu o Elżbiety Szeptyńskiej „Zarozumiała łyżeczka” (II tom), Sławomira Grabowskiego i Marka Nejmana „Co w rurach piszczy” (II tom) czy Stanisławy Domagalskiej „Kapeć” (III tom).

Druga – jednak te stare historie były bardzo odważne. Przy okazji omawiania trzeciego tomu tak pisałam:

Mnie zaskakują takie fragmenty, jak ten, gdy mała Ania wyznaje: „Pani w zerówce się boję. Ona krzyczy, że zaraz oszaleje” i jeszcze ten: „Tatuś bardzo się rozgniewał, krzyknął: »Nie doprowadzaj mnie do rozpaczy!«. I uderzył pięścią w stół”. Zupełnie nie sielanka! Zaskakuje mnie, że w komunie tak otwarcie o problemach… a zdawałoby się, że tabu to dopiero niedawno w literaturze i że Szwedzi pierwsi… 

Także i w tej kwestii – współcześni autorzy próbują naśladować. Bardzo mi się podoba, jak niekonwencjonalnie radzą sobie rodzice z Marcelem, który lubi wydawać rozkazy i żeby wszyscy dookoła go słuchali („Niedziela Marcela”). Współczesne, dziecięce problemy znajdziemy też w opowiadaniach „Figa” i „Wakacje w pudle”. Kasdepke i Olech pokazują, że świat dzieci może być okrutny („Figa”) i że winę za ten stan ponosimy (także?) my-dorośli („Wakacje w pudle”). Wydaje się, że mieliśmy dobrą literaturę oswajającą już dość dawno temu.

To udana realizacja. Nie musimy się wstydzić. A dla tych, którzy szukają jednak czegoś mocno nowego – okładkowe ilustracje (by Lutczyn)… :P

W IV tomie znajdziemy: 

Joanna Olech „Wakacje w pudle” (il. Wanda Orlińska)
Grzegorz Kasdepke „Figa” (il. Jolanta Marcolla)
Wanda Chotomska „Kolorowe godziny” (il. Elżbieta Gaudasińska)
Barbara Kosmowska „Niedziela Marcela” (il. Bogusław Orliński)
Małgorzata Strękowska-Zaremba „Bezdomne duchy” (il. Krystyna Michałowska)
Marcin Brykczyński „Biuro Rzeczy Wymyślonych” (il. Edward Lutczyn)
Joanna Papuzińska „Strwożonko” (il. Tomasz Borowski)

PS
A już jutro (6. listopada 2013) PREMIERA!!!!!




Możesz kupić tutaj: Poczytaj mi, mamo, jeszcze raz 

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wymiary: 165 x 215 x 22
Oprawa: twarda
Ilość stron: 280
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-10-12451-7

6 komentarzy:

  1. jestem wielką fanką poczytaj mi mamo. W domu ostało się jeszcze wiele małych książeczek z tej serii:)) jednak do poczytaj mi mamo, jeszcze raz mam trochę mieszane uczucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś mam sentyment do 'staroci' , w końcu 'Poczytaj mi mamo' to część moje dzieciństwa:) Boję się, że uwspółcześnione opowiadania mnie rozczarują. Tak czy owak pewnie czwarty tom prędzej czy później u nas w domu zawita

      Usuń
  2. Aż jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, czekałam na Twoja recenzję tej książki! Mamy pozostałe części, czwarta przeglądałam już dwa razy w księgarni i za nic nie mogłam się zdecydować. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj podczytać w księgarni choć jedno opowiadanie... Mnie najbardziej podobało się opowiadanie Chotomskiej:)

      Usuń