wtorek, 5 sierpnia 2014

Małgorzata Strzałkowska "Mazurek Dąbrowskiego. Nasz hymn narodowy"




Małgorzata Strzałkowska ma wiele literackich twarzy. Dziecięcy odbiorca może zna ją najlepiej jako autorkę wesołych wierszyków, ot choćby tych z tomiku Rady nie od parady. Ale Strzałkowska potrafi też zaskoczyć. Jej filozoficzne miniatury (Zielony i Nikt, Zielony, Nikt i gadające drzewo, Zielony, Nikt i ktoś) zdobyły wiele nagród i uznanie krytyków. Najnowsza propozycja autorki to opowieść o narodzinach Mazurka Dąbrowskiego – pozycja tyle ważna, co potrzebna.



Opowieść o hymnie narodowym pojawia się w ciekawym dla literatury dziecięcej momencie. W związku z  toczącymi się od kilku lat dyskusjami o tabu w literaturze czwartej, a także reinterpretacjami podstawowych pojęć (jak rodzina, tolerancja czy miłość) – temat patriotyzmu musiał wypłynąć. Niedwno ukazała się książka Joanny Olech i Edgara Bąka Kto ty jesteś?, będąca oczywistym dialogiem z utworem Władysława Bełzy. Autorzy odcinają patriotyzm od kontekstów historycznych. Dziś – według Olech i Bąka – patriotyzm ma objawiać się wtedy, gdy oszczędzamy wodę i zbieramy kupy po psie. Odpowiedź Strzałkowskiej i wydawnictwa Bajka – zamierzona czy nie – jest mocna i dumna. Otwiera ją przedmowa prof. Jana Żaryna, który podkreśla: „Jakże ważna zatem to publikacja, szczególnie dziś, gdy istnieją w przestrzeni publicznej głosy podważające sens wzrastania człowieka w atmosferze odziedziczonego dorobku kulturowego narodu. Pozytywny stosunek do Ojczyzny zależny jest właśnie od tej zdrowej atmosfery, w której wzrastać będą nowe pokolenia Polaków”.

Książkę podzielono na dwie części. Pierwsza, zatytułowana Co każdy Polak o hymnie wiedzieć powinien, zawiera informacje o tym, jak Pieśń Legionów Polskich we Włoszech powstała. Kolejne rozdziały skupiają się na poszczególnych rozdziałach i wyjaśniają czytelnikowi zawiłości tekstu. Hymn okazuje się pełen zagadek – kim jest Basia z czwartej zwrotki? Dlaczego idący z Włoch do Polski żołnierze powinni przekroczyć najpierw Wartę, a dopiero później Wisłę? – to pytania, nad którymi najczęściej się nie zastanawiamy. W tej części przeczytać także możemy o Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie. W części drugiej – Dla wnikliwych – autorka pochyla się nad zwrotkami pominiętymi oraz innymi utworami pełniącymi w historii rolę polskiego hymnu narodowego. Do książki dołączono ponadto płytę CD z nagraniami pieśni w kilku wersjach.



Propozycja Strzałkowskiej posiada wartość nie tylko edukacyjną. Autorka z łatwością wciąga czytelnika w podróż po historii hymnu, ale też Polski. Stoimy obok żołnierzy i polskich emigrantów, aby wraz z nimi wsłuchiwać się w Pieśń Legionów. Gościmy w polskim domu, gdzie melodię hymnu wygrywają pozytywki. I wcale „nie czujemy obciachu” – jak sugerują niektórzy. Śledzimy losy ojczyzny. Ta lektury, ta wiedza, ten nastrój stopniowo wciągają czytelnika, który odkrywa, że rozumie tę nadzieję, to pragnienie wolności i niezależności. Rozumie, czym jest patriotyzm. Nie potrzeba mu go na nowo definiować.


Wydana z dbałością o szczegóły takie jak papier, okładka, grzbiet, z ilustracjami Adama Pękalskiego, może stanowić nie tylko ozdobę dziecięcego regału z książkami, ale także nieocenione źródło wiedzy. Może także pomóc w odkrywaniu własnej tożsamości.



Wydawnictwo: Bajka
Oprawa:  twarda
Ilość stron:  64
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-61824-72-5

3 komentarze:

  1. Mi takze bardziej podoba sie ksiazka Strzalkowskiej niz Baka/Olech, o czym bede pisac. Zgadzam sie, ze nauczanie historii jest bardzo wazne. Trzeba to robic, a z pewnoscia mozna - pasjonujaco i pieknie. Mielismy bohaterskich mezczyzn i swietne kobiety, jak opisana w ksiazce Strzalkowskiej Baska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powiem Ci, ze wypatruje powiesci historycznej dla dzieci z prawdziwego zdarzenia, mocnych pelnych postaci, rzetelnosci, pasji, przy nowoczesnym sposobie przekazu.

      Usuń
  2. To dodam jeszcze, że Prezydent Nasz Kochany nie zgodził się objąć książki patronatem.

    OdpowiedzUsuń