„Świerszczyk” 23/2011


Okładka „Świerszczyka” taka pięknie zimowa… Ogromny bałwan dumnie zadziera nosa, spoglądając na spadające z nieba płatki śniegu. Ach, jak tęskno za takim widokiem! Nawet chyba najwięksi przeciwnicy zimy zmienili w tym roku front i narzekają, że zbyt ciepło o tej porze roku. Ten brak zimy doskwiera chyba wszystkim do tego stopnia, że kilku autorów daje też wyraz swojej tęsknocie w świerszczykowych tekstach.

Na przykład Bajetan Hops. Ma nowe kozaki – „wyłożone miękkim kożuszkiem, a na zewnątrz miały długie, gęste włosy” – i tak bardzo chciałby je już założyć na nogi. Niestety nie ma na to pogody… mama przestrzega. Jednak co tam słowa mamy, Bajetan zakłada swoje cudowne buty zimowe i… :)

Śniegu doczekały się w końcu dzieci z opowiadania Wielka kłótnia o Świętego Mikołaja. Było to w dzień po mikołajkach. Pani nauczycielka pozwoliła, by wyszły na dwór i pobaraszkowały na śniegu. W tym czasie Ktoś odwiedził ich klasę i zostawił podarunki. Kto to mógł być? – właśnie o tę kwestię dzieci się pokłóciły. Dodam, że zauroczyła mnie ilustracja przedstawiająca Mikołaja – potężny, na całą stronę, jakby zamyślony!


Dziś chcę więcej napisać o rebusach i zagadkach, ponieważ zazwyczaj o tym nie wspominam. Jest ich tutaj rzeczywiście sporo. Co dla nas najważniejsze to fakt, że niektóre mogą rozwiązywać już najmłodsi – jak moje dzieci – nieznający dobrze liter i cyfr. To proste zadanka – znajdź 10 różnic w obrazkach, poustawiaj obrazki we właściwej kolejności, dobierze element według wzoru… U nas bardzo dobrze sprawdza się też krzyżówka i „Ukryte obrazki”. Te ostatnie uczą spostrzegawczości. Można je też pokolorować i wtedy wychodzi mega kolorowa mozaika:)

Strona „Świerszczyka”

Komentarze