Notatki czytalnika - karty pracy do "Jaśnie Pan Pichon" Anny Czerwińskiej-Rydel

 Jaśnie Pan Pichon to pozycja, w której nie idzie się na łatwiznę. Sama postać bohatera, który przecież spogląda na każde dziecko z pomnika lub podręcznika, wydaje się dla małego odbiory dość odległa, zbyt marmurowa. Autorka, skupiając się na dzieciństwie kompozytora, przybliża czytelnikowi tę postać. Jakby próbowała powiedzieć: spójrz, był taki sam jak ty. Ilustracje Wilkonia – niezwykle nostalgiczne, nieco smutne i bardzo dorosłe – wymagają od odbiorcy skupienia, pochylenia i w gruncie rzeczy wyrobionego smaku. Kiedy przyglądam im się dłużej, czuję, że zostaję wciągnięta we wspomnienie o kimś mi bliskim. Niektóre ilustracje maja w sobie coś z muzyczności – ta płynna kreska narzuca mi skojarzenia ze snującą się melodią. Także język, którym napisano opowieść o Chopinie, nienaganny, nieco staromodny, przypominający lektury przedwojenne, wskazuje na ambitnego czytelnika. Tak się książek już dziś nie pisze – nad czym można jedynie ubolewać.

Pełny tekst mojej recenzji!

PDF u dołu strony:)








PLIK PDF

Komentarze