środa, 1 grudnia 2010

Roksana Jędrzejewska-Wróbel "Siedmiu Wspaniałych..."


Moją sympatię wzbudziła Roksana Jędrzejewska-Wróbel serią o małej ryjówce zwanej Florką, która wszystkiemu ślicznie się dziwi:) Po lekturze Maleńkiego królestwa królewny Aurelki autorka ta zaczęła mi się jawić przede wszystkim jako pisarka, która transponuje klasyczne opowieści na język współczesności. Jeszcze bardziej ta umiejętność odczytywania starych historii podług dzisiejszych problemów widoczna jest w najnowszej publikacji Jędrzejewskiej-Wróbel.

W Siedmiu Wspaniałych i sześciu innych, nie całkiem nieznanych historiach (bo tak brzmi pełny tytuł) autorka bierze na warsztat znane nam bajki. Motyw Kopciuszka (Kapciuszek) służy przedstawieniu mamy-kury domowej, która za radą przyjaciółki zaczyna inwestować we własny rozwój. Historia o koźlątkach (Siedmiu Wspaniałych) pomaga dzieciom „przeżyć na sucho” problem szkolnego dręczyciela. Presja rodziców, jaką chcą oni wywrzeć na swoich pociechach, obserwujemy w bajkach o Nie dość bladej królewnie (wygląd) i w Wieży sławy (rozwój dziecka). W Trzech obrotnych świnkach obserwujemy zagadnienie akwizycji jako formy wymuszania, motyw zaklętej żaby (Rodzina Żabickich) opowiada o rozwodzie rodziców. Najbardziej interesujące wydaje mi się opowiadanie ostatnie – O królewnie, która zasnęła, ponieważ nie dotyka żadnego ze współczesnych problemów bezpośrednio. Jest najbardziej ponadczasowe, o uniwersalnej wymowie. Dowiadujemy się z niej, że miłość może pokonać nawet największe trudności. Jeśli więc wziąć pod uwagę umiejscowienie tej historii w całym tomie, odkrywamy puentę dla wcześniej podjętych tematów.


Wiele motywów jest tutaj odwróconych. Śnieżka okazuje się blada, ale niewystarczająco, trzy świnki biorą w obroty starego wilka, a śpiącej królewny i Śnieżki wcale nie ratuje piękny królewicz. Siedmiu wspaniałych… czytałam niespełna pięcioletniej córce. To za wcześnie na takie lektury. Z okładki dowiaduję się, że książka przeznaczona jest dla dzieci powyżej szóstego roku życia. I rzeczywiście – choć historie są dość krótkie i zachęcają do wieczornego czytania, zbyt młody czytelnik nie potrafi się w nich odnaleźć. Marta bezbłędnie po obrazkach na stronach z tytułem opowiadania rozpoznawała, do jakiej klasycznej bajki jest tu odniesienie. Trudno jej jednak było później zrozumieć dlaczego akcja nie toczy się według znanego jej schematu. Jest chyba jeszcze dla niej za wcześnie na takie twórcze przerabianie tradycji. Pominęłam też czytanie o rodzinie Żabickich, ponieważ problem zwaśnionych, rozwodzących się rodziców wydał mi się niepotrzebnym i sztucznym mieszaniem jej w głowie. Tym bardziej więc jestem ciekawa odbioru tej książki przez starsze dzieci. Jeśli ktoś z was ma jakieś doświadczenie z tą pozycją związane, napiszcie.

Możesz kupić tutaj: Siedmiu Wspaniałych

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 86
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Bajka
Wymiary: 17 x 24 cm
ISBN: 978-83-61824-24-4

1 komentarz:

  1. Jednej z bajek, zawartych w tym zbiorze, można posłuchać w szóstym odcinku podcastu Co się czyta

    https://cosieczyta.pl/06-tydzien-czytania-dzieciom/

    OdpowiedzUsuń