czwartek, 23 lutego 2012

Rafał Witek "Dzieciaki kontra Fobia"

Recenzuje joangot! 


Czasami zdarza się, że spotykamy się z książką, która nie przypada nam do gustu. Ludzie są różni – lubią wybrane kolory, uwielbiają specyficzne potrawy, otaczają się różnymi przedmiotami. Podobnie jest z literaturą. Dzieciaki kontra Fobia dostały ode mnie kilka szans na przeczytanie. Niestety nie dałam rady dotrzeć dalej niż do pięćdziesiątej strony. Drażni mnie język, słownictwo, styl, zupełnie nie rozumiem, jaką historię autor ma mi do zaproponowania. Ilustracje Daniela de Latour również nie ułatwiały sprawy.

Możecie mi zarzucić, że skoro nie przeczytałam, to nie mam prawa do słów krytyki. Otóż to nie tak. Pozwólcie, że zacytuję Pennaca: "Czasownik „czytać” nie znosi trybu rozkazującego" [Daniel Pennac w „Jak powieść”: fragment 1 i fragment 2]. Wykazałam dobrą wolę podchodząc do powieści Rafała Witka kilkukrotnie, o różnych porach dnia i w różnych sytuacjach, starałam się spojrzeć oczami młodzieży… Nie potrafię. Być może wielu z Was uzna, że to jest fantastyczna lektura i zapewne macie rację, bo pamiętajcie, że jesteśmy różni i różne rzeczy lubimy. Jednak pomiędzy mną a tym dziełem nie ma chemii i nie sądzę, aby z czasem coś się zmieniło.

Od naczynie_gliniane: Ja również próbowałam kilkakrotnie podejść do tej książki. Nigdy z sukcesem! Dla mnie ta książka jest wyjątkowo bełkotliwa.



Możesz kupić tutaj: Dzieciaki kontra Fobia  

Ilustracje: Daniel de Latour
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 308
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Egmont 
ISBN: 9788323752967

2 komentarze:

  1. A ja uwielbiam tę książkę i to poczucie humoru! Nikt inny tak obecnie nie pisze dla dzieci. I to dobrze że są tacy autorzy, a nie wszyscy jednakowi:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No naprawdę, wyjątkowo dogłebna recenzja. Autorki bloga powinny się zastanowić czy maja coś do powiedzenia na temat danej ksiązki czy tylko chcą sobie popaplac. w tym przypadku robicie krzywde świetnej książce...

    OdpowiedzUsuń