środa, 1 lutego 2012

Tomi Ungerer "Otto. Autobiografia pluszowego misia"

Nadal aktualny Zakładkowy konkurs!!!

Przeczytałam co najmniej dwie książki, których koncept fabularny jest identyczny jak ten w Otto. Autobiografii pluszowego misia. Ów schemat fabularny zasadza się na pomyśle przedstawienia dziecięcej przytulanki, która ożywiona opowiada czytelnikowi o swoim losie, a los ten był zdecydowanie niewesoły. Zabawka trafiała z rąk do rąk, coraz bardziej zniszczona, aby w końcu trafić tam, gdzie jej miejsce – w ramiona pierwotnego właściciela. Książki, o których myślę, to Aksamitny królik Margery Williams (tu zakończenie jest nieco inne) i Cudowna podróż Edwarda Tulana Kate DiCamillo. I choć fabuła wydaje się tak bardzo podobna, to jednak opowiadana rzecz, a co za tym idzie i przesłanie, jest zupełnie różne. Polecam lekturę wszystkich książek – świetnie napisanych i mądrych.

Otto... – śmiem twierdzić – jest najtrudniejsza. Autor nie boi sie umiejscowić akcji tej opowieści w czasach II wojny światowej. Jej ludzkimi bohaterami są dwaj chłopcy – Niemiec Oskar i Żyd Dawid. Ci dwaj razem się bawią właśnie misiem Otto. Łobuzują przy tym, czego efektem jest zaplamione atramentem uszko misia. Otto, który jest tu narratorem, opowie nam i o żółtej gwieździe przyszytej do marynarki Dawida, i o wywózce Żydów, i o strzelających żołnierzach… Ungerer-ilustrator z odwagą przedstawia wojnę, pokazując i krwawiącego żołnierza i trupy, i spalone budynki, i przygnieciony ruinami domów dziecięcy wózek…


Ungerer-autor opowiada o okrucieństwie wojny, ale także i okrucieństwie człowieka. Nie tylko w czasie wojny.

Pewnego dnia Jasmin zabrała mnie na spacer po okolicy i zostałem porwany przez dwóch łobuzów. Traktowali mnie jak piłkę: kopali i bili kijem. Potem wrzucali mnie w błoto. Słyszałem, jak Jasmin wzywa pomocy. Na próżno. Na wpół ślepy (bo straciłem jedno oko), sponiewierany, wytarmoszony i utytłany w błocie wylądowałem w koszu na śmieci. 

Tomi Ungerer jawi mi się zatem jako autor, który wziął na siebie misję opowiadania o ciemnej stronie życia. Mogą rodzić wątpliwości te ilustracje i ta historia. Ja jednak jestem zdania, że dzieci są mądrzejsze niż nam się wydaje, rozumieją i nie należy udawać przed nimi, że w świecie nie ma cierpienia czy śmierci. Doceniam tę książkę, która stojąc na półce księgarni obok literatury szczęśliwych księżniczek i dziarskich rycerzy ma odwagę mówić: „świat jest inny! prawdziwe życie ma swoje cienie – chodź, opowiem ci o tym”.



Możesz kupić tutaj: Otto 

Oprawa: Twarda
Ilość stron: 34
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Format 
Wymiary: 21.5 x 30.0 cm
ISBN: 9788361488729
Tłumaczenie: Michał Rusinek

2 komentarze:

  1. To książka obrazkowa, więc mogłoby być dla przedszkolaka. Ale ze względu na treść - szkoła podstawowa.

    OdpowiedzUsuń