środa, 15 lipca 2015

Wakacje z Anią z Zielonego Wzgórza - część 2

Podróż na Wyspę Księcia Edwarda. Podróż do Avonlea 



Wyspa Księcia Edwarda (ang. Prince Edward Island) – najmniejsza i najmniej ludna, lecz jednocześnie najgęściej zaludniona (25,3 os./1 km²) prowincja Kanady. Prowincja obejmująca całą powierzchnię wyspy leżącej w Zatoce św. Wawrzyńca. Największym miastem prowincji jest jej stolica Charlottetown. Drugim co do wielkości miastem jest Summerside. Prowincja połączona jest ze stałym lądem mostem – Most Konfederacji (w okolicach Summerside) z Nowym Brunszwikiem oraz połączeniem promowym Charlottetown z Nową Szkocją. (za wikipedia.pl)




Zielone Wzgórze, Avonlea, Wyspa Księcia Edwarda to miejsca równie ważne, jak same losy Ani Shirley. Przyroda staje się jednym z bohaterów, stale obecna w myślach głównej bohaterki.
Mówi tak:

Klony to są (…) towarzyskie drzewa (…) – wiecznie szepczą (…) do nas.

(…) czytałam kiedyś, że jeśliby nawet róża miała inne imię, pachniałaby równie rozkosznie, ale trudno mi w to uwierzyć. Sądzę, że nie byłaby tak wspaniała, gdyby się nazywała ostem lub kapustą.

Las był chyba pierwszą świątynią Boga. W lesie opanowuje człowieka nastrój uwielbienia i czci. Kiedy jestem wśród sosen, zdaje mi się, że zbliżam się do Boga (…).

(…) lubię dawać pieszczotliwe nazwy wszystkiemu, nawet kwiatom. (…) wtedy są bardziej zbliżone do ludzi. Skąd wiemy, czy pelargonii nie jest przykro, że ją nazywają tylko pelargonią.

Litościwy Ojcze Niebieski, dziękuję Ci za Jezioro Lśniących Wód, za Białą Drogę Rozkoszy, za Królową Śniegu i za Jutrzenkę. Jestem Ci za to naprawdę niewymownie wdzięczna. To są wszystkie dobrodziejstwa, jakie sobie w tej chwili przypominam i za które Ci się należy podziękowanie. Co się tyczy moich życzeń, jest ich tak wiele, że w tej chwili nie starczyłoby mi czasu na wyliczanie ich. Wymienię więc tylko dwa najważniejsze. Pozwól mi pozostać na Zielonym Wzgórzu i uczyń mnie piękną, gdy dorosnę. Pozostaję z szacunkiem Twoja Ania Shirley.


Jeśli chcecie bliżej zapoznać się z Wyspą, zapraszam Was do odwiedzenia bloga Bernadety Milewskiej - Kierunek Avonlea. Autorka szczegółowo, z pietyzmem opisuje swoje podróże śladami Ani.

A dziś zachęcam do tego, żeby odkryć okolicę, w której mieszkamy. Na pewno i ona ma swoje urocze zakątki. Znajdź „swoje Avonlea” i sfotografuj je. Możesz stworzyć album swoich ulubionych miejsc. Może zechcesz przesłać mi swoją opowieść (zdjęcia) o ulubionych zakątkach, miejscach,które kochasz, w których odpoczywasz. Mogłabym opublikować na moim blogu "Twoje Avonlea".

A tu kilka MOICH miejsc:)

Wrzosowisko, które rozciąga się za moim rodzinnym domem.


 Za domem zaczyna się też las z uroczym jeziorkiem, nazywanym przez nas Finderką. Na zdjęciu poniżej zwykły pieniek, który jednak w mojej wyobraźni wcale nie jest taki zwykły.


Kiedy się przeprowadziliśmy do naszego własnego domu, bardzo mnie ucieszyło bliskie sąsiedztwo lasu. To widok z okna pokoju mojej córki. Jesienny las jest przepiękny.


A z naszej sypialny przy dobrej widoczności widać góry, ale także kominy, które nocą tajemniczo świecą, a o poranku też potrafią magicznie wyłaniać się z mgieł.


 Te widoki nie są do końca moimi. Należą do męża. Ale za jego sprawą także i ja zakochałam się w wiejskich klimatach, wysokich topolach i łanach zbóż.




środa, 8 lipca 2015

Gdy dziecku się nudzi… kreatywne kolorowanki!

Ostatnio na rynku pojawiło się sporo kreatywnych kolorowanek, zwanych też antykolorowankami, zeszytami do mazania czy do bazgrania. Tym różnią się od tradycyjnych kolorowanek, że sprytnie zmuszają dziecko do myślenia, dorysowania, dopowiedzenia, odkrycia czegoś na nowo, inaczej.

Oto propozycje fajnych, kreatywnych zeszytów do mazania:)

Magda Wosik, Piotr Rychel "O, ja cię! Smok w krawacie!"


Wgląd do książki na moim blogu


Bodajże rok później autorzy kontynuowali swój pomysł, wydając

Magda Wosik, Piotr Rychel "Agencja z o.o."






Na blogu polecałam też:

Aleksandra i Daniel Miezielińscy "Mapownik"


Z końcem zeszłego roku ukazała się książka jednego z naszych ulubionych autorów:

Herve Tullet "Książka do kolorowania"



Świetne pomysły znajdziemy też w serii Myślanki. Zachęcam żeby wejść na stronę - kilka kart można ściągnąć i wydrukować. Kiedyś już o Myślankach wspominałam. Jeśli dobrze liczę, seria ma już sześć pozycji.





Reklamowana jako "Książka aktywnościowa wspomagająca naukę liter – do bazgrolenia, rysowania, malowania i wyklejania" propozycja Dwóch Sióstr:

Jan Bajtlik "Typogryzmol"





Kilka nowych, ciekawych propozycji wypuściła Nasza Księgarnia. Przede wszystkim kreatywne bloki rysunkowe jako dopełnienie książek o żabach, pająkach, mrówkach


Warto zwrócić też uwagę na te:




oraz Johanna Basford "Tajemny ogród" 




Coś chłopięcego:) od wydawnictwa Papierówka

Aneta Lewandowska "Zeszyt do zabaw: Lokomotywa"




UWAGA! UWAGA! Jest też coś dla dorosłych. Znak się rozkręcił z pomysłem na to, jak odstresować dorosłych i zaproponował serię kolorowanek dla dorosłych:)







To chyba tyle:) Ten kto dotrwał do końca, niech kliknie "Lubię to!" :)


wtorek, 7 lipca 2015

Astrid Lindgren „Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza”

Pozostajemy na wzgórzach…:)


Astrid Lindgren – gdy wczytać się w jej powieści – okazuje się autorką dość różnorodną. Potrafi przedstawić świat sielski, jak w „Dzieciach z Bullerbyn” czy „Kerstin i ja”. Jednak większość jej powieści nosi w sobie pewną zadrę. To choroba i śmierć w „Braciach Lwie Serce”, doświadczenie bycia sierotą i znów śmierć jak w „Mio, mój Mio”, ale także bieda czy okrucieństwo wobec dziecka jak w opowiadaniach „Dzielna Kajsa” czy „Południowa Łąka”. W tych pierwszych tytułach cierpienia autorka tylko lekko dotyka, w tych ostatnich – jakby na nich się skupia.

„Madika z Czerwcowego Wzgórza” jest powieścią spomiędzy. Jest w niej i sielskość, i wariactwo rodem z Pippi, i bieda, i cierpienie, które gdzieś obok Czerwcowego Wzgórza ciągle mają swoje miejsce. Madika i jej siostra Lisabet mają wszystko, czego do szczęścia potrzeba – kochających się rodziców, dostatek, tradycje, piękno przyrody. Jednak Madika to niesamowita wariatka. Mnie włos się jeży na głowie, gdy mała robi piknik na dachu stodoły która ma udawać wysoką górę albo gdy bawi się bez opieki przy rzece na przykład w małego Mojżesza, którego wyławia z Wielkiej Głębi córka faraona. Nawet młodsza Lisabet rezolutnie komentuje zachowanie i pomysły Madiki: „Ty nie masz dobrze w głowie, Madika, ty apselutnie nie masz dobrze w głowie”. W jakiś sposób jednak udaje się autorce wprowadzić element sielskości – wszystkie przygody dobrze się kończą, obok w końcu znajduje się jakiś zatroskany dorosły, a jeśli nie on, to chociaż Abbe. To sąsiad dziewczynek, żartowniś. Jego życie jednak nie jest tak spokojne jak dziewczynek. Jego ojciec pije, a matka zdaje się z tym nie radzić. Nie radzi sobie też z domem i kobiecymi obowiązkami. Dlatego Abbe musi robić obwarzanki, aby potem je sprzedawać, co zapewnia rodzinie jakiś byt. Jednak Abbe jest wesoły i nie narzeka na swój los. Także wtedy gdy rodzice zapominają o prezencie dla niego z okazji Bożego Narodzenia. Dodać należy, ze on o prezencie dla rodziców nie zapomina.

„Madika…” więc ma smak słodko-gorzki. Jeśli dobrze pamiętam, jak czytałam książki jako dziecko, myślę, że najmłodsi czytelnicy przejdą nad problemami dorosłych i dzieci do porządku dziennego. Tym bardziej że autorka nimi nie przytłacza. Raczej wpisuje je w ludzki los jako coś co po prostu się przydarza.

Czy ktoś widział film?

W moim wydaniu znajdują się obie powieści o Madice – „Madika z Czerwcowego Wzgórza” oraz „Madika i berbeć z Czerwcowego Wzgórza”. W drugiej części pojawia się „biedny pomyleniec” pan Lindkvist, rodzi się Kajsa, a Mia w końcu pozbywa się wszy i zaprzyjaźnia się z Madiką:) Kończy się też rok szkolny, więc dziewczynki mają okazję pobyć chwilę na Jabłoniowym Wzgórzu i doświadczyć „życia na wsi”.

Dobra lektura na lato, a Lindgren nigdy dość:)



Ilustrowała: Ilon Wikland
Tłumaczyła: Anna Węgleńska
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
ISBN: 9788310128324

środa, 1 lipca 2015

Wakacje z Anią z Zielonego Wzgórza - część 1

Pewna młoda osóbka wymyśliła sobie, że w wakacje zapozna się z Anią z Zielonego Wzgórza. Miło mi się zrobiło na wspomnienie moich wakacyjnych lektur Ani. O przygodach tej bohaterki chyba najlepiej czyta się w wakacje - bo leniwie, bo przyroda wokół jakoś współgra z treścią książki, bo swobodnie, bez obowiązków można się oddać marzeniom...

Pomyślałam, że mogłabym spróbować zainspirować dziewczynki (choć chłopców też zachęcam) do tego, żeby odkryć Anię właśnie teraz. Jeśli macie (Wy-dorośli) obok siebie córki, siostrzenice, bratanice w wieku, który pozwala już na sięgnięcie po książki Lucy Maud Montgomery - pokażcie im ten cykl. Może jakoś się zainspirują?




Garść wiadomości na początek:)


Lucy Maud Montgomery, kanadyjska autorka, przedstawiła historię Ani Shirley w kolejnych powieściach:
Seria ułożona wg wieku Ani Shirley
Lp.
Tom (tytuł wersji polskiej i oryginalnej)
Publikacja oryginału
Wiek Ani
1
Ania z Zielonego Wzgórza (Anne of Green Gables)
1908
11—16
2
Ania z Avonlea (Anne of Avonlea)
1909
16—18
3
Ania na Uniwersytecie (Anne of the Island)
1915
18—22
4
Ania z Szumiących Topoli (Anne of Windy Poplars)
1936
22—25
5
Wymarzony dom Ani (Anne's House of Dreams)
1917
25—27
6
Ania ze Złotego Brzegu (Anne of Ingleside)
1939
34—40
7
Dolina Tęczy (Rainbow Valley)
1919
41
8
Rilla ze Złotego Brzegu (Rilla of Ingleside)
1921
49—53
9
Ania z Wyspy Księcia Edwarda (The Blythes Are Quoted)
Zbiór luźnych tekstów, częściowo wydany w 1974 jako The Road to Yesterday (pol. Spełnione marzenia, 2009)
2009
b.d.
Ania pojawia się także w innych książkach, w których odgrywa mniejszą rolę:
1.     Opowieści z Avonlea (Chronicles of Avonlea, 1912)
2.     Pożegnanie z Avonlea (Further Chronicles of Avonlea, 1920)
W 2008 roku kanadyjska pisarka Budge Wilson wydała oficjalny prequel serii o Ani zatytułowany Droga do Zielonego Wzgórza (Before Green Gables), w którym opisała losy bohaterki przed jej przyjazdem na Zielone Wzgórze.
(materiały z https://pl.wikipedia.org/wiki/Ania_z_Zielonego_Wzg%C3%B3rza_(seria)Wiki.pl)

Dobre wiadomości:)

Zachęcam Cię do odwiedzenia biblioteki miejskiej - tam na pewno znajdziesz "zaczytane" kolejne części serii.
W księgarniach znajdziesz nowsze wydania.
Polecam Ci szczególnie te:

To wydanie z 2013 roku, z nowym tłumaczeniem przygotowanym przez Pawła Beręsewicza, znakomitego pisarza. O jego książkach autorskich pisałam na blogu kilka razy (poszukaj w spisie). 
(Z opisu książki:) Znakomity przekład Pawła Beręsewicza, który wydobył z powieści L. M. Montgomery to, dzięki czemu od ponad 100 lat cieszy się ona popularnością wśród anglojęzycznych czytelników: niezwykły humor, bogactwo nazw własnych, błyskotliwość i „dłużyznę” wypowiedzi Ani. Przekład jest niezwykle dokładny, autor zrezygnował z jakichkolwiek skrótów i starał się wiernie odtworzyć zarówno niuanse dialogów jak i barwne i bogate opisy miejsc, wnętrz, potraw i strojów.
Drugi atut to oryginalne opracowanie graficzne. Autorka ilustracji, Sylwia Kaczmarska, postanowiła nadać książce zupełnie nowy wymiar i zwrócić uwagę czytelników na jej drugie dno. Bo „Ania z Zielonego Wzgórza” kryje w sobie wiele wątków poważnych i trudnych. Każda ilustracja współgra znakomicie z tekstem powieści, dopełnia go, bywa swoistym komentarzem, dopowiedzeniem.

To wydanie przygotowało Wydawnictwo Literackie. Tłumaczyła Agnieszka Kuc której bardzo zależało na tym, aby Ania nie była tak "tkliwa" i "sentymentalna", jak przedstawiła ją autorka najbardziej rozpowszechnionego tłumaczenia z 1912 roku, Rozalia Bernsteinowa. Kuc pisze:
Styl, którym posługuje się Bernsteinowa wydaje się nazbyt sentymentalny i czułostkowy jak na dzisiejsze gusta i niekoniecznie oddaje ducha oryginału. „Anne of Green Gables”, czyli kanadyjską „Anię z Zielonego Wzgórza”, cechuje przede wszystkim humor i ironia, a nie ckliwość. To dlatego „Anią” tak bardzo zachwycał się słynny humorysta Mark Twain. Tymczasem w polskim przekładzie Bernsteinowej aż roi się od takich określeń, jak: „cudny” czy „prześliczny”. Oto kilka przykładów: „prześliczne książki”, „cudny sad”, „śliczny wieczór”, „prześliczna modlitwa”, „cudny sen”, „cudowny zapach”, „biedna, bezdomna istotka”. Niektóre wyrażenia wyszły już z obiegu i dziecięcym czytelnikom mogą wydawać się przestarzałe, śmieszne lub wręcz niezrozumiałe.

Jeśli lubisz słuchać, jak czyta ktoś inny, możesz skorzystać z audiobooków. Pojawiło się ich kilka. Polecam te:

Czyta Magdalena Różczka (Wydawnictwo Literackie) Możesz odsłuchać!

Czyta Jolanta Fraszyńska (Wydawnictwo Agora). Odsłuchaj!

A może uda Ci się obejrzeć film o przygodach Ani?   

Tak, tak! Nakręcono mini serial ze świetną Megan Follows. Poniżej tylko fragment, który znalazłam na YouTube. Poproś rodziców, aby pomogli Ci wypożyczyć całość:)






W kolejnych częściach naszych "Wakacji z Anią..." chciałabym, abyśmy przyjrzały się bliżej tej postaci - temu, co mówiła, co lubiła robić czy jeść:) Do usłyszenia za tydzień:)